
STALOWA WOLA. Jak jeść to zdrowo, a zdrowo znaczy swojsko.
Dewolaje może nie od razu zostaną wyparte z restauracyjnego menu, ale w rywalizacji z tradycyjną, dajmy na to bojanowską kaczką na miodzie, nie miałyby szans. Starostwo stalowowolskie wyszukało na swoim terenie kilka grup kucharskich, które zachowały stare kulinarne przepisy. Z ich pomocą najpierw powstała regionalna książka kucharska, potem autorzy przepisów uczyli gotowania uczniów szkół gastronomicznych, a teraz przyszła pora na zawodowych kucharzy.
W warsztatach prowadzonych przez członków i członkinie kół gospodyń wzięli udział reprezentanci kilku stalowowolskich restauracji. Wkrótce w ich jadłospisach pojawią się m.in. szczodraki, kotlety z płatków owsianych i zestaw straw na kwasie z zielonych gąsek.
jam


