
PODKARPACIE. Wśród skradzionych części znaleziono prototypowe podzespoły samochodu testowego Mercedesa.
Po wielomiesięcznej pracy policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wspierani przez funkcjonariuszy Straży Granicznej zlikwidowali trzy dziuple samochodowe. Znajdowały się w nich trzy kradzione luksusowe auta oraz części samochodowe o wartości blisko 1 mln zł!
Na trzech posesjach w pow. ropczyco-sędziszowskim znaleziono 3 skradzione auta: jeepa i dwa fordy oraz ogromne ilości części samochodowych. Jak twierdzi policja, aby je przewieźć do policyjnych magazynów, potrzebnych było 8 ciężarówek. Części mogą pochodzić z blisko 100 aut. Zidentyfikowano ok. 40 pojazdów, skradzionych na terenie Europy, m.in. w Niemczech, Anglii i Włoszech. Na razie nie wiadomo, czy przestępcy kupowali skradzione auta w całości i je demontowali czy nabywali też same części.
Wśród kradzionych podzespołów znaleziono również bezcenne dla Mercedesa części prototypowe samochodu testowego. Udało nam się dotrzeć do informacji, że zainteresowanie ze strony Mercedesa jest ogromne, bo stara się nie dopuszczać do takich sytuacji. Możliwe, że przestępcy nawet nie zdawali sobie sprawy z tego, co mają w magazynie. Jak udało się nam dowiedzieć, nie są mechanikami czy specjalistami w dziedzinie motoryzacji. To zwyczajni ludzie, którzy mieli zarejestrowaną firmę transportową i stwierdzili, że mogą zarobić na takim procederze. Na razie nie ma informacji, żeby sami kradli samochody. Prawdopodobnie zajmowali się tylko paserstwem.
Czy sprzedaż części do luksusowych aut wartych kilkaset tysięcy złotych była realna? Okazuje się, że tak. Gdy ubezpieczyciele zaniżają szkody powypadkowe, a właściciela nie stać na zakup oryginalnych części, szuka ich w innych źródłach. A tu pojawia się szansa dla paserów na spory zarobek.
Na podstawie materiałów policji prokuratura wszczęła postępowanie. Do sprawy zatrzymano 5 osób. To mieszkańcy powiatu ropczycko-sędziszowskiego w wieku od 28 do 42 lat. Dwóch 34-latków i 42-letni mężczyzna, usłyszało zarzuty paserstwa. Grozi za to kara do 5 lat pozbawienia wolności. Prokurator Rejonowy w Ropczycach zastosował wobec podejrzanych policyjny dozór, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe.
Rozbicie grupy to w głównej mierze zasługa policjantów Wydziału Kryminalnego KWP w Rzeszowie, specjalizujących się w zwalczaniu przestępczości samochodowej, którzy współpracowali z funkcjonariuszami Zespołu Przeciwdziałania Przestępczości Samochodowej Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, którzy to specjalizują się w identyfikacji pojazdów i ich części.
wk


