Kultowa „Chatka” przeszła do historii

Budynek nowego schroniska w stanie surowym ma być gotowy jeszcze w tym roku. Fot. Igor Nowak

Po kultowym schronisku na szczycie Połoniny Wetlińskiej nie ma już śladu. W nowym obiekcie znajdą się pamiątki po wieloletnim gospodarzu Lutku Pińczuku i… jedna ze ścian uwielbianej przez turystów „Chartki Puchatka”.

Połonina Wetlińska i Chatka Puchatka to jedno z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadach. Kultowe schronisko, gdzie przez lata gospodarzył Lutek Pińczuk od lat przyciągało jak magnes amatorów dzikich Bieszczadów, którzy ukochali to miejsce między innymi ze względu na jego niepowtarzalny i surowy klimat. W schronisku nie było bieżącej wody, kanalizacji ani prądu. Mimo iście spartańskich warunków schronisko w sezonie było dosłownie oblężone przez turystów. 

W 2015 roku „Chatkę Puchatka” przejął Bieszczadzki Park Narodowy. Kierownictwo od początku sygnalizowało konieczność przebudowy i zmodernizowania budynku z ponad 60.-letnią historią. Argumentowało, że zmiany są konieczne, bo budynek nie spełnia norm sanitarnych, a ze względu na stan techniczny zagraża bezpieczeństwu turystów.

W 2018 roku Bieszczadzki Park Narodowy zdobył unijne dofinansowanie i ogłosił przebudowę schroniska. Zaprezentowany przez kierownictwo Parku projekt budowlany nowej “Chatki” wywołał spore kontrowersje, bowiem bardziej niż bieszczadzkie, przypomina zakopiańskie obiekty. Miłośnicy kultowego schroniska krytykowali kierownictwo Parku i sprzeciwiali się pracom. W Internecie powstała nawet petycja, w której sygnatariusze apelowali o zaniechanie prac i przebudowy “Chatki”. Apele nie przyniosły jednak rezultatów. Po kilku przetargach udało się wyłonić wykonawcę i w 2020 roku ruszyła rozbiórka kultowego schroniska. 

Nowa „Chatka” z drewnianych bali

Prace budowlane na szczycie Połoniny Wetlińskiej trwają od dobrych kilku miesięcy.  Budynek, w którym przez lata mieściła się kultowa „Chatka Puchatka” pod koniec maja został rozebrany. Równocześnie w Wetlinie trwały prace nad „poskładaniem” nowego obiektu. Odpowiedzialnym za to zadanie jest Mateusz Wójcik właściciel „Firmy po AGH-U” z Wetliny, która jest podwykonawcą przebudowy „Chatki Puchatka”. Wykonawca prac ma za zadanie wyciąć z drewnianych bali konstrukcję ścian i więźby dachowej, zmontować szkielet budynku, ponumerować elementy, rozebrać konstrukcję i zamontować ją ponownie zgodnie z projektem na górze. Budynek powstał w technologii  zrębowej, co oznacza, że podczas prac nie używa się gwoździ i stalowych łączy, a kołków i zamków ryglowych. 

– Część elementów jest już na szczycie – mówi nam Stanisław Kucharzyk, wicedyrektor Bieszczadzkiego Parku Narodowego. Szacuje, że transport wszystkich potrwa około dwóch-trzech tygodni. Drewniane elementy transportowane są na szczyt Połoniny Wetlińskiej za pomocą specjalnych wozideł przystosowanych do jazdy w górskim terenie.  

Za transport odpowiada główny wykonawca, którym jest firma remontowo-budowlana z Wiązownicy koło Jarosławia. Ona przygotuje też m.in. fundamenty pod konstrukcję, podpiwniczenie budynku, pokrycie dachu, ocieplenie i wiatroizolację

Zostanie pamiątkowa ściana

Początkowo Bieszczadzki Park Narodowy zakładał, że niektóre z elementów obecnego obiektu, np. kamień, zostaną zachowane i ponownie wykorzystane przy budowie nowego. W miarę postępu prac okazało się jednak, że ze względu na ich kiepski techniczny i zagrzybienie stan, wybrane elementy nie nadają się do ponownego wykorzystania. Kierownictwo Parku nie zapomniało o miłośnikach kultowego schroniska i na pamiątkę zostawiło północną ścianę obiektu, która zostanie wbudowana w nowy budynek. 

Zostaną też, jak zapowiada dyrekcja Bieszczadzkiego Parku Narodowego, pamiątki pozostałe po poprzednim gospodarzu schroniska, których Lutek Pińczuk nie zdecydował się zabrać ze sobą, opuszczając „Chatkę„.

Do nowej „Chatki” za rok

Obiekt ma być gotowy pod koniec przyszłego roku. Głównym celem funkcjonowania schroniska pozostanie turystyka. Na potrzeby turystów będzie udostępniony taras widokowy z wiatą, dwie sale – na parterze i poddaszu oraz toalety. Będzie tu można odpocząć podczas wędrówki, zjeść posiłek, a w awaryjnych sytuacjach także się przespać.

Chatka w nowej odsłonie ma spełniać wymogi przeciwpożarowe, sanitarne i środowiskowe. Ma być też oszczędnie i ekologicznie. Obiekt będzie wyposażony we własną oczyszczalnię ścieków i kotłownię na paliwo ekologiczne i panele fotowoltaiczne.

Na parterze powstanie m.in. dyżurka Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, pomieszczeniem dla strażników Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz sale warsztatowe, a na poddaszu pomieszczenia socjalne dla obsługi obiektu.

Szlak na Połoninę Wetlińską inaczej

Do czasu ukończenia prac budowlanych szlak prowadzący z Przełęczy Wyżnej na Połoninę Wetlińską został zmieniony, nie ma już możliwości bezpośredniego podejścia do Chatki Puchatka. Na początku lipca Bieszczadzki Park Narodowy uruchomił szlak z Przełęczy Wyżnej na Dział. Nowy odcinek jest przedłużeniem szlaku żółtego Połonina Wetlińska-Przełęcz Wyżna. Na Połoninie działa już bacówka, gdzie można napić się kawy lub herbaty i odpocząć

Wirtualna Chatka

Bieszczadzki Park Narodowy w odpowiedzi na prośby turystów przygotował wirtualną wersję kultowego schroniska. Autorem opracowania jest firma J&R Kraczek z Zamościa. Budynek można zobaczyć z zewnątrz i wejść do środka. Wszystkie detale zostały odwzorowane z wierną dokładnością. Wizualizację można zobaczyć na stronie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Martyna Sokołowka

2 Responses to "Kultowa „Chatka” przeszła do historii"

Leave a Reply

Your email address will not be published.