
Opóźnienia w budowie „Chatki Puchatka” wynoszą kilka miesięcy, ale jak zapewnia wykonawca, nowy obiekt stanie na szczycie Połoniny Wetlińskiej na czas i będzie gotowy jesienią tego roku.
Prace budowlane na szczycie Połoniny Wetlińskiej trwają od ponad roku. Budynek, w którym przez lata mieściła się kultowa „Chatka Puchatka”, został rozebrany, a w jego miejscu stanie zupełnie nowy obiekt z drewnianych bali. Głównym celem funkcjonowania schroniska pozostanie turystyka. Na potrzeby turystów udostępniony będzie taras widokowy z wiatą, dwie sale – na parterze i poddaszu oraz toalety. Będzie tam można odpocząć podczas wędrówki, zjeść posiłek, a w awaryjnych sytuacjach także nocować.
Przebudowa była konieczna
Przebudowa budynku, jak wielokrotnie podkreślało kierownictwo Bieszczadzkiego Parku Narodowego, była konieczna ze względu na zły stan techniczny obiektu, który zagrażał bezpieczeństwu turystów. Budynek nie spełniał też norm sanitarnych. brakowało tu bieżącej wody, kanalizacji i prądu. Mimo spartańskich warunków kultowe schronisko cieszyło się ogromnym zainteresowaniem turystów. dla wielu osób odwiedzających Bieszczady „Chatka Puchatka” była obowiązkowym punktem wypraw. Wiele osób sprzeciwiało się przebudowie schroniska, w Internecie powstawały petycje i strony, na których zbierano podpisy i wymieniano się argumentami, które przemawiały za utrzymaniem surowego charakteru „Chatki”. Klamka zapadła w 2018 roku, kiedy kierownictwo Bieszczadzkiego Parku Narodowego podpisało umowę na przebudowę schroniska, co przypieczętowało los kultowego schroniska.
Są już ściany, piwnica i zbiorniki retencyjne
Za budowę nowego budynku odpowiada firma „Firmy po AGH-U” z Wetliny. Do tej pory udało się rozebrać dawny budynek schroniska, wybudowano fundamenty, ściany i stropy piwnic nowego budynku. W sąsiedztwie zamontowano też zbiorniki retencyjne wraz z instalacją zewnętrzną na potrzeby przyszłej oczyszczalni ścieków. Wykonano przyłącze wody i kanalizacji sanitarnej.
Gotowy jest też szkielet nowej „Chatki”
W ubiegłym roku wykonawca „złożył” obiekt z drewnianych elementów, które zostały ponumerowane i po rozebraniu przetransportowane na szczyt Połoniny Wetlińskiej, gdzie zostanie ponownie złożony i osadzony na fundamentach. Budynek powstał w technologii zrębowej, co oznacza, że podczas prac nie używa się gwoździ i stalowych łączy, ale kołków i zamków ryglowych, dzięki czemu ma przetrwać kolejne dziesięciolecia.
Chatka gotowa jesienią?
Po zimowej przerwie prace lada dzień ponownie ruszą. – Pracownicy mieli być na placu budowy 15 kwietnia, ale zaskoczyła nas pogoda, dosypało śniegu i pewnie termin wskazywany przez wykonawcę nieco się opóźni – mówi Super Nowościom Stanisław Kucharzyk, zastępca dyrektora Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Termin zakończenia prac m.in. ze względu na warunki atmosferyczne, które utrudniały prowadzenie prac, oraz pandemię był przekładany, ale jak zapewnia wykonawca, budowę uda się zakończyć jeszcze w tym roku, na co liczy także kierownictwo Parku. Do tej pory położone na szczycie Połoniny Wetlińskiej schronisko było jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w Bieszczadzkim Parku Narodowym.
– Wykonawca zapewnia, że mimo opóźnień w pracach, uda się zakończyć budowę schroniska jesienią tego roku. Bardzo na to liczymy, chociaż mamy świadomość, że nie wszystko zależy i ostateczny termin ukończenia budowy może się jeszcze przesunąć – mówi Stanisław Kucharzyk.
Pamiątki po kultowym gospodarzu
„Chatka” w nowej odsłonie ma być większa i rozbudowana o taras. budynek będzie spełniać wymogi przeciwpożarowe, sanitarne i środowiskowe. Ma być też oszczędnie i ekologicznie. Obiekt będzie wyposażony we własną oczyszczalnię ścieków i, kotłownię na paliwo ekologiczne i panele fotowoltaiczne. Na parterze powstanie m.in. dyżurka Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, pomieszczeniem dla strażników Bieszczadzkiego Parku Narodowego oraz sale warsztatowe, a na poddaszu pomieszczenia socjalne dla obsługi obiektu. Jak mówi Stanisław Kucharzyk, w nowym obiekcie mają się znaleźć także pamiątki po Lutku Pińczuku, który przez wiele lat był gospodarzem „Chatki Puchatka”. W odpowiedzi na apele turystów została także przygotowana wirtualna wersja kultowego schroniska. Budynek można zobaczyć z zewnątrz i wejść do środka. Wszystkie detale zostały odwzorowane z wierną dokładnością. Wizualizację można zobaczyć na stronie Bieszczadzkiego Parku Narodowego.
Zamknięty szlak
Do czasu zakończenia prac budowlanych szlak prowadzący z Przełęczy Wyżnej na Połoninę Wetlińską został zmieniony. Nie ma już możliwości podejścia do „Chatki Puchatka”, ani przejścia leśnym odcinkiem dawnego szlaku żółtego. Poza tym cały grzbiet Połoniny Wetlińskiej jest udostępniony dla turystów. Na Połoninie działa też bacówka, gdzie można napić się kawy lub herbaty i odpocząć.
Martyna Sokołowska



5 Responses to "Kultowy obiekt w nowej odsłonie jesienią tego roku"