Kupię certyfikat za 3 tys. zł

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że fundusz zwrócił uwagę na pojawiające się w Internecie ogłoszenia o sprzedaży certyfikatów po szczepieniu. Trudno ocenić, czy oferty te są autentyczne i pochodzą od personelu punktów szczepień, czy też jest to próba wyłudzenia. Fot. Wit Hadło

– W ostatnim czasie pojawiały się w mediach anonimowe doniesienia o próbach wyłudzenia certyfikatów szczepień poprzez nakłanianie personelu punktów szczepień do niszczenia dawek szczepionki i fałszowania dokumentacji szczepień w celu wprowadzenia do niej nieprawdziwej adnotacji o zaszczepieniu. Podkarpacki Oddział NFZ nie zanotował takich zdarzeń, jednak informujemy, że takie działanie stwarza ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa i może być kwalifikowane jako czyn karalny -mówi Rafał Śliz, rzecznik POW NFZ
w Rzeszowie.

Dodał też, że takie działanie stanowi naruszenie zasad odpowiedzialności zawodowej i w myśl właściwych przepisów powinno być z urzędu przedmiotem odrębnych postępowań właściwych organów samorządów medycznych. – Jedyną zatem prawidłową reakcją personelu punktu szczepień na brak woli faktycznego zaszczepienia po stronie zgłaszającego się do punktu szczepień, jest nieprzeprowadzenie tego szczepienia, niewydanie certyfikatu oraz pouczenie o możliwych skutkach takich działań, a w przypadku próby uzyskania sfałszowanego dokumentu szczepienia – nie – zwłoczne powiadomienie o tym organów ścigania – kończy.

2,5 – 3 tys. zł za certyfikat

O tym, że w Polsce są miejsca, gdzie można – na drodze najczęściej odpłatnego „porozumienia stron” – otrzymać wpis w systemie szczepień o jego wykonaniu, ale bez przyjęcia dawki, która jest pokątnie utylizowana, w środowisku medycznym mówi się od dobrych kilkunastu dni. Łącznie ze stawkami takiej „przysługi”, sięgającymi 2,5 – 3 tys. zł. A w związku z sezonem urlopowym popyt wciąż rośnie (certyfikat wszak ułatwia podróżowanie, znosi konieczność wykonywania testów, usuwa perspektywę kwarantanny). Problem poruszali m.in. uczestnicy webinariów, prowadzonych przez zespół dr. Pawła Grzesiowskiego już dwa tygodnie temu. Medycyna Praktyczna skierowała nawet w tej sprawie pytania do biura prasowego Kancelarii Premiera Rady Ministrów (KPRM), które obsługuje również pełnomocnika ds. programu szczepień przeciwko COVID-19, oraz do Ministerstwa Zdrowia, jako organu odpowiedzialnego za merytoryczny nadzór nad szczepieniami w Polsce. Na razie bez odzewu.
Tymczasem kodeks karny stanowi, iż funkcjonariusz publiczny lub inna osoba uprawniona do wystawienia dokumentu, która poświadcza w nim nieprawdę co do okoliczności mającej znaczenie prawne, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. W wypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności, a jeśli popełnia przestępstwo w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat.
Kontrola takiego procederu jest jednak bardzo trudna, zwłaszcza jeśli w punkcie szczepień zaangażowana byłaby weń nie jedna osoba, ale cały zespół.

Anna Moraniec

6 Responses to "Kupię certyfikat za 3 tys. zł"

Leave a Reply

Your email address will not be published.