Kuria zabrała głos ws. księdza pedofila z Tylawy

Ks. Michał M., skazany za molestowanie seksualne 6 dziewczynek, odprawia msze święte – o tej bulwersującej sprawie pisaliśmy w weekendowym wydaniu Super Nowości.

PODKARPACIE. Kuria Metropolitalna w Przemyślu wydała oświadczenie dotyczące ks. Michała M. skazanego za molestowanie 6 dziewczynek.

„Ks. Michał M. otrzymał całkowity zakaz publicznych wypowiedzi i wystąpień oraz został zobowiązany do podjęcia modlitwy i pokuty. Wyznaczony kurator będzie czuwał nad realizacją nałożonych zakazów” – napisał w oświadczeniu ks. Bartosz Rajnowski, rzecznik prasowy przemyskiej kurii, odnosząc się do doniesień, iż skazany za molestowanie dzieci były proboszcz we wsi Tylawa w pow. krośnieńskim wciąż odprawia msze święte i odmawia różaniec na antenie Radia Maryja. „Wobec takiej postawy ks. Michała M. chcemy przeprosić wszystkich, których jego wystąpienia ponownie naraziły na przeżywanie bólu i smutku” – pisze dalej ks. Rajnowski.

Oświadczenie kurii w Przemyślu jest reakcją na reportaż „Czarno na białym” w którym dziennikarze ujawnili, co dzieje się aktualnie z ks. Michałem M., który w 2004 roku został skazany na dwa lata więzienia z zawieszeniem na pięć za molestowanie 6 dziewczynek. Proces potwierdził, iż kapłan wkładał dzieciom ręce pod bluzki i dotykał piersi, wkładał ręce do majtek i dotykał krocza, całował, wkładał palec do pochwy. Okazuje się, że „bohater” jednej z pierwszych afer pedofilskich w Kościele na Podkarpaciu wciąż pełni posługę kapłańską i odprawia msze święte, zasiada w kapitule jako zasłużony duchowny i co tydzień – w każdy piątek odmawia różaniec w Radiu Maryja. „(…) z przykrością stwierdzamy, że ks. Michał M., mimo iż wypełnił decyzje władz kościelnych, to nie wyciągnął odpowiednich wniosków i nie wykazał się roztropnością, zarówno poprzez cotygodniowe, publiczne uczestnictwo w modlitwie na antenie Radia Maryja, jak i publiczne pokazywanie się w różnych miejscach kultu” – napisała Kuria przypominając, że ks. Michał M. z funkcji proboszcza został zwolniony w 2003 roku, zabroniono mu przebywania na terytorium parafii Tylawa i został na niego nałożony zakaz głoszenia słowa Bożego.

Skandal z duchownym w roli głównej wybuchł w 2001 r. Do jednej z mieszkanek Tylawy zgłosiła się dziewczynka. – Płakała, szlochała, łkała i powiedziała mi: „najgorzej jest, kiedy wkłada palce tam, do pupy” – relacjonowała reporterom magazynu „Czarno na białym” w TVN 24 Lucyna Krawiecka. – Powiedziała, że ksiądz wkłada jej palce i mówi: „ja cię mocą Chrystusa uzdrawiam”. Kobieta zawiadomiła prokuraturę, a wcześniej poinformowała o tym  arcybiskupa Józefa Michalika. Dziennikarze wytykają, że ten w liście do wiernych należących do parafii tytułował ks. Michała M. „powszechnie szanowanym kapłanem” i przyznał wiernym, że: „czuje się zobowiązany wyrazić współczucie ks. Proboszczowi”.

Jak informuje kuria, „Informację ówczesnemu Metropolicie Przemyskiemu, abp Józefowi Michalikowi przekazała żona miejscowego proboszcza greckokatolickiego, która jednak odmówiła przekazania szczegółów sprawy” – napisano w oświadczeniu. – „Po powyższej rozmowie, według istniejących wówczas norm i procedur, abp Józef Michalik przedstawił sprawę Księdzu M. oraz uruchomił wewnętrzną procedurę zbadania przedstawionych zarzutów” – pisze dalej ks. Rajnowski. „Ks. Michałowi M. została jednocześnie cofnięta misja kanoniczna do nauczania religii w szkole, a sam zainteresowany został zachęcony do złożenia rezygnacji z funkcji proboszcza”. Całość sprawy została przedstawiona Stolicy Apostolskiej. „Po zakończonym procesie cywilnym Stolica Apostolska, poinformowana o jego wynikach, nie poleciła prowadzenia osobnego procesu karnego, natomiast podtrzymała wszystkie już zastosowane środki dyscyplinarne podjęte przez abp Józefa Michalika” – pisze kuria.

W kontekście sprawy ks. z Tylawy nie sposób nie przypomnieć wypowiedzi ówczesnego szefowa prokuratury do której trafiła sprawa duchownego –  Stanisława Piotrowicza, dziś posła PiS i przewodniczącego Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, który tak mówił o skazanym później kapłanie: „Zdarzało się tak, że jednocześnie na kolanach siedziało kilkoro dzieci. Były szczęśliwe, zadowolone. Nie było w tym żadnego podtekstu seksualnego” (to słowa, które wypowiedział Piotrowicz podczas konferencji prasowej w 2001 roku).

ksz

4 Responses to "Kuria zabrała głos ws. księdza pedofila z Tylawy"

Leave a Reply

Your email address will not be published.