Kurski upomniany przez KRRiT. Poszło o „Wiadomości” TVP i Donalda Tuska

Jak wiadomo, za rządów PiS TVP straciła swą rolę telewizji publicznej i stała się po prostu telewizją rządową. Materiały robione „pod tezę” i na zlecenie nie są w niej już niczym nadzwyczajnym, dodajmy, że niestety. W propagandzie rządowej przoduje TVP Info, kiedyś bardzo przyzwoity kanał informacyjny, a od 6 lat tuba władzy. Kłamstwa i manipulacje tam prezentowane są już naprawdę na poziomie uwłaczającym ludzkiej inteligencji. Cóż, gdy do niektórych widzów to przemawia. Głównie do tych, którzy poza rządowymi kanałami telewizyjnymi nie mają dostępu do innych źródeł informacji, ale i do tych, którzy mogliby ten dostęp mieć, ale nie chcą. Nie chcą, bo rządzący za pomocą swej rządowej telewizji zdołali im wmówić, że wolne media są wrogie Polsce i Polakom i przekazują nieprawdziwe informacje. Nie należy ich zatem wcale oglądać, żeby nie zostać zatrutym antypolskim jadem, rzekomo sączącym się z podawanych tam informacji. Każdy, kto ma jednak odwagę korzystać z różnych źródeł informacji wie, skąd i jak tak naprawdę sączy się jad propagandowy i jaką jakość informacji mamy w wolnych mediach, a jaką w rządowych. Na co dzień mało kto o tym myśli, ale media obowiązują pewne zasady dotyczące rzetelności, obiektywizmu i jakości przekazu. Nad przestrzeganiem przez nie tych zasad czuwa Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. To znaczy – czuwać powinna. Poza KRRiT oceniać media pod względem rzetelności i obiektywizmu mogą także inne ciała, ale ich opinie nie mają charakteru wiążącego. Teoretycznie KRRiT powinna sama „wyłapywać” takie działania mediów, które są niezgodne z ich rolą. Jakoś wszelako w przypadku telewizji rządowej rada się szczególnie do tego nie kwapi. Jednak są sytuacje, kiedy już nie może udawać, że z telewizją z nazwy już tylko publiczną wszystko jest w porządku i jak należy. I tak ostatnio KRRiT zareagowała w końcu na skargę wniesioną do niej na TVP przez Krzysztofa Lufta. Poszło o bezustanne pokazywanie głównie w „Wiadomościach” Donalda Tuska przemawiającego po niemiecku ze szczególnym naciskiem na słowa „für Deutschland” oraz na zaciśniętą pięść lidera PO przedstawianie go na tle ścianki z logo jego partii w taki sposób, że część loga tworzy jakby rogi na jego głowie. Ten przekaz gości w TVP, od kiedy Tusk wrócił do polskiej polityki. Sam zainteresowany czasem z tego żartuje, mówiąc, że fragmenty jego wypowiedzi po niemiecku to „darmowe lekcje niemieckiego o 19:30”. Śmiać się wszelako nie ma z czego, bo taki przekaz, choć bardzo prymitywny i ordynarny, ma swoich odbiorców. No i w końcu TVP się doigrała, a KRRiT upomniała jej szefa, Jacka Kurskiego. Rada stwierdziła, że widzowie TVP, oglądając lipcowe wydania „Wiadomości” i programy TVP Info, „mogli czuć się epatowani nadmierną kumulacją tych samych informacji i towarzyszących im powtarzanych obrazów, z czym wiązał się brak lub znikoma ilość nowych wiadomości”. Przewodniczący Krajowej Rady „skierował do nadawcy wystąpienie, w którym zwrócił uwagę na konieczność przestrzegania przepisów zawartych w art. 21 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy o radiofonii i telewizji, które zobowiązują publiczne media do obiektywnego, rzetelnego ukazywania wydarzeń i zjawisk oraz sprzyjania swobodnemu kształtowaniu się opinii publicznej, a także zachowania różnorodności oraz większej wszechstronności w doborze materiałów do emisji w audycjach informacyjnych”. W sumie należałoby się ucieszyć z tej dobrej wiadomości, że oto telewizja rządowa nie może za nasze pieniądze prowadzić ordynarnej propagandy. Tylko, że – owszem – może i robi to codziennie. Dobrze, że czasem (!!!) reaguje na to KRRiT, źle, że reaguje dopiero na skargi. Tak czy owak – publicznych mediów już niestety nie mamy, ale na szczęście mamy wolne media i to jest pocieszenie w tej kuriozalnej sytuacji.

Redaktor Monika Kamińska

19 Responses to "Kurski upomniany przez KRRiT. Poszło o „Wiadomości” TVP i Donalda Tuska"

Leave a Reply

Your email address will not be published.