Łączenie szpitali sposobem na ratunek

Szpital w Sanoku będzie pełnił funkcję placówki wiodącej. To tutaj będą się odbywać poważniejsze zabiegi, dochodzić do siebie pacjenci będą z ustrzyckim szpitalu. Fot. Martyna Sokołowska

SANOK, USTRZYKI DOLNE. W ustrzyckim szpitalu powstanie Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, z którego korzystać będą także pacjenci powiatu sanockiego.

Szpitale w Sanoku i Ustrzykach Dolnych będą współpracować. Zarządy obu powiatów podpisały porozumienie, na mocy którego placówki stworzą wspólną ofertę dla pacjentów z regionu. 

– Zawarte porozumienie jest efektem kilkunastomiesięcznej pracy, której głównym celem była racjonalizacja usług medycznych tak, aby wykorzystując potencjał sprzętowy, a przede wszystkim wykwalifikowane kadry obu placówek, w pełni zapewnić realizację potrzeb mieszkańców w zakresie ochrony zdrowia – informuje Starostwo Powiatowe w Sanoku.

Na mocy zawartego porozumienia placówki mają m.in. stworzyć wspólny pakiet usług medycznych, tak aby nie rywalizować i dublować swojej działalności, a specjalizować się w określonych dziedzinach. Sanocki szpital ma być placówką wiodącą, ustrzycki uzupełniającą.

– Porozumienie daje nam możliwość współdziałania na obszarach, które do tej pory były realizowane niezależnie, teraz będą realizowane wspólnie, na zasadzie wzajemnego uzupełniania się – powiedział nam Grzegorz Panek, dyrektor szpitala w Sanoku.  

W ustrzyckim szpitalu powstanie Zakład Opiekuńczo-Leczniczy, z którego korzystać będą także pacjenci powiatu sanockiego. Lecznica ma też w planie rozwijać rehabilitację. Z kolei szpital w Sanoku zainwestował w modernizację bloku operacyjnego, z którego będą teraz korzystać także mieszkańcy powiatu bieszczadzkiego. 

– Inny przykład – zabiegi ortopedyczne będą wykonywane w Sanoku, a na rehabilitację pacjent będzie przyjeżdżał do nas. Chodzi o to, aby stworzyć wspólną ofertę, która będzie się uzupełniać, a nie ze sobą konkurować – wyjaśnia Marek Andruch, starosta bieszczadzki. 

W obu placówkach nie będzie likwidacji oddziałów, ale przejdą one reorganizację. Ma się też obyć bez zwolnień personelu. – Robimy to, aby nasze szpitale mogły nadal normalnie funkcjonować i zapewnić pacjentom fachową opiekę – powiedział nam starosta Marek Andruch. 

Szpitale chcą też wspólnie sięgać po pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia. Mniejsze mają być też koszty funkcjonowania obu placówek, a to ważne, bo oba szpitale są w kiepskiej kondycji finansowej. Mają wielomilionowe długi, realizują plan naprawczy, który ma uchronić je przed upadkiem.

Porozumienie jest otwarte, każdy szpital może do niego dołączyć.

Martyna Sokołowska

Leave a Reply

Your email address will not be published.