– Już o godzinie 5 rano jest jasno (Czytelnik o sytuacji informował nas jeszcze przed zmianą czasu na letni),
a lampy przy drogach jeszcze świecą się do godziny
6 – mówi pan Stanisław z Jawornika Polskiego. – Wydłużanie o godzinę oświetlenia nie ma sensu i jest to marnotrawienie pieniędzy gminnych. Czy tak trudno ustawić oświetlenie, żeby było wyłączane wcześniej?
Na terenie gminy lampy uliczne przy drogach świecą najpierw od godziny 18 do 22, w kolejnych godzinach jest ciemno, a po raz drugi są włączane o świcie i świecą do godziny szóstej. Mieszkańcy przekonują, że w ostatnich tygodniach, powinny być wyłączane przed godziną 5, bo wtedy jest już jasno i kierowcy bez oświetlenia mogą bezpiecznie jeździć.
Czy urzędnicy gminni mają świadomość, że wydłużanie rano o ponad godzinę świecenia lamp nie ma sensu? Jest bowiem na tyle jasno, że nie jest to potrzebne. – Lampy są włączane przy pomocy zegara astronomicznego – wyjaśnia Stanisław Petynia, wójt gminy Jawornik Polski. – Gdy robi się jaśniej to oświetlenie jest wyłączane. Koszt miesięczny oświetlenia gminnych dróg wynosi około 10 tys. zł, a za cały zimowy sezon około 100 tys. zł. Po świętach wielkanocnych lampy będą wyłączane na czas zgodnie ze światłem naturalnym. Gdy będzie już jasno, to lampy automatycznie przestaną działać – zapewnia.
Jak dodał wójt, dotąd lampy dostosowywały się do pogody. Inaczej było, gdy było zachmurzenie, a inaczej gdy było słonecznie. Brane było też pod uwagę zapotrzebowanie kierowców pod tym względem, którzy jeździli do pracy w godzinach porannych. Po świętach więc, gdy rano będzie jasno, to lampy nie będą świecić.
and


