Laptopy za poparcie wójta?

Czy laptopy w Jaworniku Polskim pełnia rolę „kiełbasy wyborczej”? Fot. Archiwum
Czy laptopy w Jaworniku Polskim pełnia rolę „kiełbasy wyborczej”? Fot. Archiwum

JAWORNIK POLSKI. Wyborcze piekiełko w gminie.

Kampania wyborcza w pełni, boje toczą się w miastach i w  gminach. Kolejne osoby z Jawornika Polskiego opowiadają o grzechach panującego tam wójta Stanisława Petyni.

Krystyna Jamrozik mówi, o tym, że radny Bogdan Żuczek podczas zbierania podpisów zaproponował jej rodzinie laptop w zamian za oddanie głosu na wspomnianego radnego i wójta Stanisława Petynię. – Gdy zbierał podpisy, mówił, żeby wniosek napisać, a każdy, kto zagłosuje na Petynię i na Żuczka, dostanie laptop! Niektórym to nawet po dwa obiecywał. Jest jakiś program unijny, wyrównywanie szans bodajże, i gmina ma dostać laptopy, ale oni zamiast najbiedniejszym, to chcą je przyznawać wedle woli i uznania, a raczej za poparcie – opowiadała kobieta.

Radny Bogdan Żuczek zaprzecza: – Nikomu nic nie proponowałem, to są pomówienia. Co prawda, wspomniałem kilku rodzinom, które w mojej ocenie są biedniejsze, żeby napisały wniosek, ale to nie miało nic wspólnego z wyborami. Gmina jest w programie unijnym, dzięki któremu możemy najbiedniejszym przekazać 100 laptopów i podłączyć do Internetu ludzi, którzy go nie mają. O tym, kto dostanie komputer, zadecyduje specjalna komisja powołana z pracowników gminy. Jeżeli ktoś przyszedł poskarżyć się, że coś takiego mówiłem, to ludzie obrażani na mnie i obecnego wójta.

Dlaczego nie ma Izby Regionalnej?
Monika Majger od 2005 roku prowadziła Izbę Regionalną i dbała o 130 eksponatów, które zostały umieszczone w starym zabytkowym nieużywanym budynku.

– W Izbie Regionalnej dzieci miały lekcje historii, przychodzili i starsi. W 2013 roku wójt Petynia kazał oddać klucze do budynku, bo miał remont przeprowadzać. Kazał poprzenosić eksponaty do pobliskich wsi. W maju ubiegłego roku oddałam mu klucze, ale nie pozbyłam się eksponatów, które cała gmina zbierała wiele lat. Oprócz wyczyszczenia budynku, wójt żadnego remontu nie zrobił. Chciałam przywrócić Izbę Regionalną, ale się nie zgodził. W grudniu 2013 zauważyłam, że brakuje najstarszych zdjęć. Napisałam do wójta, ten 13 stycznia wysłał mi pismo, z którego wynikało, że ja zdewastowałam obiekt, a zdjęcia ponoć wiszą tam, gdzie wisiały. Kilka razy prosiłam wójta, że chcę przywrócić Izbę Regionalną, ten nie zgodził bez podania powodu – powiedziała oburzona M. Majger.
Wójt unika kontaktu z dziennikarzami.

Viktoria Krakowska

145 Responses to "Laptopy za poparcie wójta?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.