Lato bez basenu. Miasto nie ma na remont

Taki widok na sanockim basenie to już historia. Sanoczanie będą musieli szukać ochłody gdzie indziej. Fot. Tomasz Sowa
Taki widok na sanockim basenie to już historia. Sanoczanie będą musieli szukać ochłody gdzie indziej. Fot. Tomasz Sowa

SANOK. Została tylko kryta pływalnia.

Amatorzy wodnych kąpieli nie będą zachwyceni tą informacją. W tym roku sanoczanie będą oglądać odkryte baseny jedynie zza ogrodzenia. Sanepid zamknął obiekt i nakazał remont, a miasto nie ma na niego pieniędzy.

– W tym roku rzeczywiście czynny będzie jedynie kryty basen – potwierdza Agnieszka Frączek, rzecznik Urzędu Miasta w Sanoku. Sęk w tym, że kiedy żar leje się z nieba, nikt nie ma ochoty wypoczywać w nieklimatyzowanym, zamkniętym obiekcie. – To jakiś totalny absurd – złości się 31-letnia Karolina z Sanoka, mama dwójki dzieci. – Przecież nie zabiorę dzieci w miejsce, gdzie śmierdzi chlorem. Chcę, aby wypoczywały na świeżym powietrzu – mówi.

Problem w tym, że odkryty basen jest w fatalnym stanie. Obiekt powstał w 1977 r. i od tego czasu ani razu nie był remontowany. Miasto usuwało jedynie bieżące usterki, tak aby sanepid wydał zgodę na dopuszczenie kompleksu do użytku. I do tej pory zgodę dawał. W tym roku najwyraźniej uznał, że w obecnym stanie obiekt nie spełnia wymogów i nakazał generalny remont, a na to miasto nie ma pieniędzy.

A wyremontować trzeba dosłownie wszystko. Począwszy od niecki basenu i brodzika, placu zabaw, boisk do siatkówki, ogrodzenia i alejek, skończywszy na wymianie oświetlenia oraz rur pomiędzy basenem a stacją uzdatniania wody. Koszt wykonania tych robót szacowano na około 1,5 mln zł.

W ubiegłym roku odkryty basen też był zamknięty. Wtedy z powodu oszczędności.

Martyna Sokołowska

3 Responses to "Lato bez basenu. Miasto nie ma na remont"

Leave a Reply

Your email address will not be published.