
SANOK. Została tylko kryta pływalnia.
Amatorzy wodnych kąpieli nie będą zachwyceni tą informacją. W tym roku sanoczanie będą oglądać odkryte baseny jedynie zza ogrodzenia. Sanepid zamknął obiekt i nakazał remont, a miasto nie ma na niego pieniędzy.
– W tym roku rzeczywiście czynny będzie jedynie kryty basen – potwierdza Agnieszka Frączek, rzecznik Urzędu Miasta w Sanoku. Sęk w tym, że kiedy żar leje się z nieba, nikt nie ma ochoty wypoczywać w nieklimatyzowanym, zamkniętym obiekcie. – To jakiś totalny absurd – złości się 31-letnia Karolina z Sanoka, mama dwójki dzieci. – Przecież nie zabiorę dzieci w miejsce, gdzie śmierdzi chlorem. Chcę, aby wypoczywały na świeżym powietrzu – mówi.
Problem w tym, że odkryty basen jest w fatalnym stanie. Obiekt powstał w 1977 r. i od tego czasu ani razu nie był remontowany. Miasto usuwało jedynie bieżące usterki, tak aby sanepid wydał zgodę na dopuszczenie kompleksu do użytku. I do tej pory zgodę dawał. W tym roku najwyraźniej uznał, że w obecnym stanie obiekt nie spełnia wymogów i nakazał generalny remont, a na to miasto nie ma pieniędzy.
A wyremontować trzeba dosłownie wszystko. Począwszy od niecki basenu i brodzika, placu zabaw, boisk do siatkówki, ogrodzenia i alejek, skończywszy na wymianie oświetlenia oraz rur pomiędzy basenem a stacją uzdatniania wody. Koszt wykonania tych robót szacowano na około 1,5 mln zł.
W ubiegłym roku odkryty basen też był zamknięty. Wtedy z powodu oszczędności.
Martyna Sokołowska



3 Responses to "Lato bez basenu. Miasto nie ma na remont"