Lawinowo rośnie liczba osób mających problemy psychiczne

- Na szczęście „oswoiliśmy” choroby psychiczne. Przestaliśmy się ich wstydzić, przez to wizyta, a nawet wzięcie zwolnienia z powodu tego, że stres nas przerasta nie stanowi już problemu To ważne, bo coraz bardziej daje się nam we znaki tzw. wyścig szczurów i nie dajemy sobie rady z presją w miejscu zatrudnienia. Poza tym, do psychiatry nie trzeba skierowania od lekarza rodzinnego - mówi Marzena Trąd. Fot. Wit Hadło
– Na szczęście „oswoiliśmy” choroby psychiczne. Przestaliśmy się ich wstydzić, przez to wizyta, a nawet wzięcie zwolnienia z powodu tego, że stres nas przerasta nie stanowi już problemu To ważne, bo coraz bardziej daje się nam we znaki tzw. wyścig szczurów i nie dajemy sobie rady z presją w miejscu zatrudnienia. Poza tym, do psychiatry nie trzeba skierowania od lekarza rodzinnego – mówi Marzena Trąd. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. NFZ planuje uruchomienie pilotażowego programu poświęconego zdrowiu psychicznemu.

Szacuje się, że w kraju, na zaburzenia psychiczne choruje 8 milionów dorosłych Polaków. Gdyby włączyć dzieci, młodzież i osoby starsze, liczba pacjentów mogłaby wzrosnąć o kolejne 4 miliony. Dlatego w Polsce ma powstać nawet 50 centrów zdrowia psychicznego. Na Podkarpaciu tę rolę chce pełnić kilka placówek, wśród nich jest Kliniczny Szpital Wojewódzki nr 1 w Rzeszowie, Specjalistyczny Psychiatryczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Jarosławiu, Szpital Powiatowy w Nowej Dębie i Leżajsku. Ma ruszyć w pierwszej połowie przyszłego roku.

Placówki, które zostaną objęte pilotażem mają zapewnić kompleksową opiekę psychiatryczną dla osób dorosłych zamieszkujących na obszarze ich działania (od 50 do około 200 tysięcy mieszkańców). W ramach centrum musi funkcjonować co najmniej pięć form opieki: doraźnej, ambulatoryjnej, środowiskowej, dziennej i całodobowej.

Centra zdrowia psychicznego mają zapewnić opiekę koordynowaną nad pacjentem psychiatrycznym w całości: od szpitala po opiekę domową. Ponadto odpowiadają za opracowanie i koordynację realizacji indywidualnego planu leczenia pacjentów, dokumentowanie udzielonych świadczeń oraz wskaźników jakości opieki i wyników programu pilotażowego.

Coraz więcej nerwic i depresji
To bardzo potrzebny program, bo statystyki mówią same za siebie. Szacuje się, że w Polsce na zaburzenia psychiczne choruje 8 milionów dorosłych Polaków w wieku 18 – 64 lata. Gdyby włączyć dzieci, młodzież i osoby starsze, liczba pacjentów mogłaby wzrosnąć o kolejne 4 miliony. Specjaliści oprócz depresji rozróżniają jeszcze 365 innych chorób psychicznych. 15 procent osób cierpi na depresję, w całej Polsce to 1,5 miliona ludzi. Zaburzenia lękowe ma do 13 procent; chorobę afektywną dwubiegunową – do 3 procent, to kolejne milion osób; schizofrenię – 1 procent, czyli około 400 tysięcy osób (najczęściej chorują na nią mężczyźni w wieku od 20 do 25 lat i kobiety od 26. do 35. roku życia). Według prognoz Światowej Organizacji Zdrowia, w 2030 roku depresja może stać się najbardziej powszechną dolegliwością. Co roku w Polsce do szpitali psychiatrycznych trafia 1,5 miliona osób, a ich liczba wciąż rośnie.

– Najczęściej cierpimy na zaburzenia nastroju, problemy ze snem nocnym, lęki nerwicowe i depresje nieuwarunkowane genetycznie. To tzw. zaburzenia społeczne, adaptacyjne, z którymi, na szczęście, coraz częściej zwracamy się do psychiatrów – mówi lek. med. Marzena Trąd, specjalista psychiatrii z Rzeszowa.

Co powinno skłonić nas do szukania pomocy? Utrzymujący się kilka tygodni (dwa- trzy) stale obniżony nastrój, niepokój wewnętrzny, niechęć wykonywania codziennych czynności, niska samoocena, depresyjne czarne widzenie przyszłości – koniecznie powinniśmy zwrócić się o pomoc to psychiatry. Dlaczego nie do psychoterapeuty czy psychologa? Bo tylko lekarz może postawić diagnozę i zdecydować czy chory potrzebuje farmakoterapii, czy wystarczy mu pomoc psychoterapeuty lub psychologa, i dać mu ewentualnie skierowanie na tego typu zajęcia.

Anna Moraniec

7 Responses to "Lawinowo rośnie liczba osób mających problemy psychiczne"

Leave a Reply

Your email address will not be published.