
KROSNO. Wszystko wskazuje na to, że NFZ zapłacił za świadczenia, które w rzeczywistości nie zostały wykonane. Prokuratura zajmie się sprawą nierzetelnego laryngologa.
Głośna i nader bulwersująca sprawa dotycząca nieuczciwego lekarza z podkrośnieńskiej Korczyny właśnie trafiła do tutejszej prokuratury. – W poniedziałek (14 bm.) wpłynęło do nas zawiadomienie z Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez laryngologa z Korczyny – informuje Janusz Ohar, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Krośnie.
Z dotychczasowych informacji wynika, że wspomniany medyk rozliczał się z NFZ-em za świadczenia medyczne i wizyty, których nigdy nie było. – Mówiąc krótko, leczył osoby, które nie były leczone – dopowiada prok. Ohar.
Z naszych ustaleń wynika, że skandaliczny proceder ujrzał światło dzienne po tym, jak kilku pacjentów sprawdziło swoje konta w Zintegrowanym Informatorze Pacjenta (ZIP), czyli w ogólnopolskim serwisie internetowym, w którym można znaleźć wszelkie informacje przydatne dla pacjentów. Serwis umożliwia dostęp do historii leczenia pacjentów.
Kulisy szokującego procederu
– Otóż osoby, które się zalogowały do systemu, odnajdywały informacje o tym, że u lekarza były na przykład pięć razy, a w rzeczywistości w ogóle u niego nie były lub odwiedziły go, lecz tylko raz – zdradza kulisy procederu Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy POW NFZ. – Zaniepokojeni pacjenci poinformowali nas o całej sprawie, a w związku z tymi sygnałami postanowiliśmy sprawdzić pana doktora z Korczyny, wysyłając do wszystkich jego pacjentów stosowne ankiety z prośbą o potwierdzenie bądź zaprzeczenie wykonania przezeń procedury medycznej w danym dniu – wyjaśnia.
Kontrola funduszu potwierdziła nieprawidłowości
I co się okazało? – Otrzymaliśmy w sumie 350 zwrotnych ankiet potwierdzających nieprawidłowości. O sprawie niezwłocznie powiadomiliśmy krośnieńską prokuraturę – wyjaśnia dalej Marek Jakubowicz.
Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że, jak wynika z nieoficjalnych informacji, które dotarły do naszej redakcji, z mieszkańcami gminy miała telefonicznie kontaktować się jakaś osoba i namawiać ich do wyrzucenia ankiet lub do podawania nieprawdziwych danych. Lekarz podobno zaprzeczył, jakoby to on miał mieć coś wspólnego z tymi telefonicznymi kontaktami.
Lekarzowi grozi zerwanie umowy z NFZ-em
Oprócz tego, że sprawę skandalicznego procederu wyjaśni tutejsza prokuratura, to jeszcze prawdopodobnie fundusz zerwie umowę z nierzetelnym medykiem. – Wniosek o zerwanie umowy z owym lekarzem został już sporządzony, a wszystkie znaki na niebie i na ziemi wskazują, że najprawdopodobniej pan doktor może spodziewać się wymówienia umowy z NFZ-em – potwierdza w rozmowie z nami Marek Jakubowicz.
Do sprawy będziemy wracać.
Wioletta Zuzak



5 Responses to "Lekarz brał pieniądze, ale nie leczył"