
Podczas Zgromadzenia Plenarnego Konferencji Rektorów Publicznych Szkół Zawodowych, minister Adam Niedzielski ogłosił projekt o kształceniu lekarzy w szkołach zawodowych. – Razem z szefem MEiN Przemysławem Czarnkiem zdecydowaliśmy o tym, by kształcenie w szkołach zawodowych nabierało coraz większego statusu, coraz wyższego poziomu. Będziemy chcieli przygotować, już w zasadzie przygotowaliśmy, projekt, który będzie dopuszczał kształcenie lekarzy w szkołach zawodowych, bo to jest bardzo potrzebne w Polsce – poinformował Adam Niedzielski, minister zdrowia, we wtorek, 21 września, w Sanoku. Brzmi pięknie, tylko co to oznacza dla pacjenta? Że zamiast po 6-letnich, trudnych studiach na kierunku lekarskim, po rocznym stażu, a potem kilkuletniej rezydenturze, czyli robieniu wybranej przez młodego lekarza specjalizacji, zaczną nas leczyć doktorzy po 5-letnich studiach? Czy na pewno będą kompetentni? Ja tego nie wiem i nawet nie zamierzam komentować, choć coraz częściej słyszy się głosy, że młody lekarz jest bardziej otwarty na pacjenta, a „profesorzy” zamykają się w swojej „wiedzy”, niekoniecznie związanej z najnowszymi odkryciami medycznymi. „Myślę, że trzeba zapytać pacjentów i ministra zdrowia, czy chcieliby być leczeni przez lekarzy wykształconych w szkołach zawodowych. Będzie się zgadzać tylko liczba, bo każde średnie miasteczko będzie miało za punkt honoru posiadanie takiej szkoły – mówi dr n. med. Wojciech Domka, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie.
Pomysłu nie popiera całe środowisko. Jest to pomysł znany z dawnych czasów, kiedy chciano stworzyć wyższe szkoły inżynierskie w każdym mieście Polski Ludowej. Na szczęście świat akademicki obronił się wtedy przed deprecjacją wyższego wykształcenia. – Myślałem, że zawód felczera zniknął z listy zawodów medycznych w Polsce, ale ten projekt stanowi felczeryzację polskiej medycyny. To krok do obniżenia jakości kształcenia i w konsekwencji jakości opieki medycznej
– skomentował pomysł prezes Naczelnej Izby Lekarskiej na Twitterze. – MZ pokazuje, że medycy tracą czas – na studiach, na specjalizacji. Czyżby teraz wystarczył kurs w szkole zawodowej, żeby dołączyć do obecnej, profesjonalnej polskiej kadry medycznej? To nie jest dobra metoda na rozwiązanie kryzysu kadrowego w ochronie zdrowia. Do sprawy odniósł się również Komitet Protestacyjno-Strajkowy Ochrony Zdrowia. – Gratulacje… My mówimy o wzroście bezpieczeństwa pacjenta, jakości w ochronie zdrowia, gdy Adam Niedzielski zamierza zrobić z lekarzy czeladników – podsumował na TT. – Niech zapiszą na taką wizytę żonę, mamusię, siostrę – mówi Zdzisław Szramik, członek zarządu krajowego, przewodniczący podkarpackich struktur OZZL. I to wszystko w temacie.
Redaktor Anna Moraniec



12 Responses to "Lekarz jak czeladnik?"