
PODKARPACIE. W szpitalach, szczególnie powiatowych, brakuje lekarzy specjalistów. Nie pomaga kuszenie ich wysokimi zarobkami, ani nawet mieszkaniem.
W lubaczowskim szpitalu powiatowym „od zaraz” potrzebny jest pediatra, neonatolog, lekarz medycyny ratunkowej, neurolog, kardiolog i internista. W Powiatowym Szpitalu w Leżajsku – reumatolog, kardiolog, okulista, internista, pediatra i specjalista medycyny rodzinnej, ZOZ w Ropczycach zatrudnić chce neurologa, chirurga, specjalistę chorób wewnętrznych i rehabilitacji medycznej oraz geriatrę. Tego typu ogłoszenia można znaleźć na stronach internetowych wszystkich szpitali w regionie.
Szpital w Lubaczowie kusi zarobkami na etacie w wysokości od 5 do 6,5 tys. zł, premią, dodatkami oraz mieszkaniem służbowym w pobliżu lecznicy, ale chętnych nie ma. Lekarze byliby zainteresowani pracą w Lubaczowie, ale warunkiem jest pensja – powyżej 10 tys. zł. Tyle mogą bowiem zarobić w dużym ośrodku podczas dyżurów kontraktowych i w gabinetach prywatnych.
Resort zdrowia traktuje nasz region po macoszemu
W regionie pracuje 3620 specjalistów różnych dziedzin medycyny. Na każde 10 tys. mieszkańców regionu przypada 17 lekarzy. To mniej niż średnia krajowa. Najbardziej odczuwają to pacjenci pow. ropczycko-sędziszowskiego, strzyżowskiego i kolbuszowskiego, gdzie na 10 tys. mieszkańców przypada zaledwie od 8,4 do 9,8 specjalisty. W dodatku średni wiek lekarzy specjalistów to pięćdziesiąt kilka lat, w pediatrii 60 lat. Tymczasem „cykl produkcyjny” lekarza ze specjalizacją to 12-13 lat. Nie przybędzie ich zatem z dnia na dzień.
Z tego powodu wojewoda podkarpacki wnioskowała na 2015 rok o 112 miejsc rezydenckich (czyli miejsc szkoleniowych dla lekarzy, „opłacanych” przez Ministerstwo Zdrowia). Przyznano nam 40. A przecież mamy kliniczne oddziały, gotowe do szkolenia kadr lekarskich. Tymczasem Podlasie z 1 mln 200 tys. mieszkańców dostało 79 miejsc rezydenckich, zachodniopomorskie z 1 mln 720 tys. mieszkańców – 107.
– Żeby zwiększyć liczbę lekarzy w regionie podjęto trud otworzenia kierunku lekarskiego, który od tego roku zacznie funkcjonować na Uniwersytecie Rzeszowskim. Żeby nie brakowało specjalistów, trzeba też dać możliwość medykom po studiach zdobycia upragnionej specjalizacji – mówi dr n. med. Wojciech Domka, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie. – Jakich lekarzy specjalistów najbardziej nam brakuje? W związku z wprowadzeniem pakietu onkologicznego w najbliższej przyszłości da się zauważyć braki specjalistów w onkologii klinicznej, patomorfologii, radioterapii onkologicznej, chirurgii onkologicznej, hematologii, medycynie paliatywnej, radiologii. W związku ze starzeniem się społeczeństwa za jakiś czas będzie nam brakować lekarzy geriatrów.
Anna Moraniec



4 Responses to "Lekarza zatrudnię od zaraz"