Lekarze mogą wypisać zwolnienie na „świstku” papieru

– Nie jesteśmy przeciwni cyfryzacji, chodzi nam tylko o możliwość fakultatywnego, a nie obligatoryjnego wdrażania e-zwolnień. Jeżeli ktoś chce to wystawia elektroniczne, jeżeli nie chce, to wystawia na starych drukach, przygotowywanych przez ZUS – mówi Marek Krupowczyk. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. Lekarze bronią się przed wypisywaniem elektronicznych zwolnień, co, według przepisów, ma ich obowiązywać od 1 grudnia 2018 roku.

– Naszym obowiązkiem i powinnością jest badać, diagnozować i leczyć, a także orzekać o niezdolności do pracy, ale nie mamy obowiązku robić tego na narzuconym nam przez dyktat ZUS czy ministerstwa, ściśle określonym druczku. Możemy to zrobić na zwykłej kartce wpisując dane pacjenta, numer choroby i liczbę dni, w czasie których chory nie powinien pracować – mówi Marek Krupowczyk, rzecznik prasowy Porozumienia Podkarpackiego, zrzeszającego lekarzy rodzinnych z naszego regionu.

To odpowiedź lekarzy na zapowiedzi Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, że od 1 grudnia wchodzą w życie przepisy o obowiązku wystawiania przez lekarzy zwolnień elektronicznych. – Dobrze jest komuś narzucić coś z Warszawy, nie znając realiów życia na tzw. prowincji. A są w Polsce miejscowości, gdzie nadal nie ma ciągłego dostępu do Internetu. Dramatyzm sytuacji polega na tym, że decydenci nie chcą sobie zdać sprawy z powagi sytuacji, niedoskonałości systemu i chcą nam narzucić coś, co już źle funkcjonuje, w dodatku bez ponoszenia kosztów mówi lekarz. I dodaje, że na tym absurdalnym zarządzeniu za „chwilę” ucierpią pacjenci otrzymujący zaświadczenie o niezdolności do pracy, ale nie wymagane eZUS ZLA, a wypisane na zwykłym druku, którego ZUS nie będzie chciał honorować.

O co chodzi z tym eZUS ZLA? O dociążenie biurokracją lekarzy
Jeżeli zawiesza się nam eWUŚ, a zdarza się to dość często, to kto wtedy zbiera oświadczenia pacjentów? NFZ? Nie, zbierają lekarze, bo jeśli okaże się, że pacjent nie wyświetlał się na zielono, to konsekwencje zawieszonego systemu poniesiemy my, a nie NFZ czy pacjent. Dokładnie tak samo jest z e-ZLA. Gdy system się zawiesi, to my będziemy musieli wystawić zwolnienie papierowo. Potem, gdy odzyskamy dostęp, mamy je wprowadzić do systemu. Czyli musimy wydrukować sobie druczki (do tej pory robił to ZUS). Dodatkowo musimy je wypisać ręcznie, a potem jeszcze zostać po pracy i pamiętać, że akurat to zwolnienie nie poszło. Nie zgadzamy się na to i chcemy systemu, w którym wszelkie jego awarie obciążą ZUS i jego urzędników, którzy mają z tego korzyść, a nie nas – mówią lekarze. I dodają, że obecnie system jest średnio wydolny przy obciążeniu niewiele ponad 40 proc. Jak będzie pracował przy 100 proc.?

Nie do pominięcia jest również fakt, że średnia wieku lekarza rodzinnego sięga już 60 lat. Ciągłe dociążanie nas obowiązkami biurokratycznymi nie służy zatrzymaniu lekarzy emerytów w pracy. Jeżeli oni odejdą nie będzie miał kto leczyć. Na pewno w małych miejscowościach gdzie podstawą działania podstawowej opieki są lekarze emeryci – mówi Krupowczyk.

Lekarze podnoszą też konieczność dofinansowania sprzętowego placówek które uwzględnia jednocześnie zapłatę za wykonanie nowego zadania przejętego z ZUS.

Anna Moraniec

2 Responses to "Lekarze mogą wypisać zwolnienie na „świstku” papieru"

Leave a Reply

Your email address will not be published.