Lekomania może się skończyć tragedią

Jeśli bierze się dwa leki, ryzyko niekorzystnych interakcji wynosi 13 proc. Przy pięciu lekach to już 58 proc., przy siedmiu i więcej - 82 proc. Fot. Archiwum
Jeśli bierze się dwa leki, ryzyko niekorzystnych interakcji wynosi 13 proc. Przy pięciu lekach to już 58 proc., przy siedmiu i więcej – 82 proc. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. 70 proc. z nas łyka pigułki, kierując się reklamami, w których autorytetami są „przebierańcy” w białych kitlach.

Lekarze alarmują: jesteśmy lekomanami i bierzemy za dużo leków bez recepty, szczególnie tych przeciwbólowych. W liczbie kupowanych leków bez recepty wyprzedza nas jedynie Francja. W dodatku nie czytamy ulotek. Nie uważamy też za konieczne, by powiedzieć doktorowi, że przy okazji zleconego leku bierzemy dwadzieścia innych medykamentów bez recepty. Tu zaczyna się problem interakcji leków, łączenie jednego z drugim.

Leki bez recepty są bezpieczne, jeżeli przyjmuje się je z głową. W dużej liczbie mogą poważnie zaszkodzić. Najpopularniejsze medykamenty tego rodzaju to niesterydowe leki przeciwzapalne. Bierzemy je na potęgę: na ból głowy, zęba, przeziębienie, łupanie w kręgosłupie. Niestety, jeżeli weźmiemy ich za dużo, może dojść do wielu powikłań. Niektóre są bardzo poważne.

Złe połączenie leków może prowadzić do krwawień i poronień
Aspiryna, ibuprofen lub naproxen stosowane nagminnie mogą poważnie zmniejszyć działanie leków nadciśnieniowych, a jednocześnie, z powodu zmniejszania krzepliwości krwi, skutkować krwawieniami przy zwykłych urazach. Z tego względu rocznie odnotowuje się 35 tys. interakcji wywołanych lekami. Narażone na nie są przede wszystkim osoby przyjmujące leki stosowane w chorobach sercowo-naczyniowych oraz schorzeniach układu nerwowego. Do jakich interakcji dochodzi najczęściej? – Fotouczuleń, krwawień, uszkodzeń wątroby czy nerek, owrzodzeń żołądka czy jelit, poronień – mówi Lucyna Samborska, prezes Podkarpackiej Okręgowej Izby Aptekarskiej w Rzeszowie.

Uważać należy na wszystkie leki bez recepty, nie tylko te przeciwzapalne. Bardzo łatwo przedawkować na przykład paracetamol. Już po 4-5 godzinach mogą pojawić się objawy zatrucia pokarmowego, w tym nudności i wymioty. Jeżeli w porę nie zareagujemy, może dojść nawet do niewydolności wątroby i innych narządów.

Dlaczego wierzymy reklamom?
Bo producenci posuwają się do nielegalnych posunięć. Reklamując produkt, dla dodania mu wiarygodności przepierają prezenterów w białe kitle. W ubiegłym roku naczelny rzecznik odpowiedzialności zawodowej Jolanta Orłowska-Heitzman przesłała do prokuratury wniosek z prośbą o podjęcie stosownych działań. Chodziło o reklamy środka na odchudzanie „Zielona kawa”, którą sygnuje Andrzej Jędrzejczyk, podający się za lekarza psychiatrę specjalizującego się w leczeniu uzależnień. Jak podaje pani rzecznik, osoba o takim nazwisku nie figuruje w Centralnym Rejestrze Lekarzy. W jej ocenie podawanie nieprawdziwych informacji w reklamie tego środka wprowadza w błąd potencjalnych nabywców i zmierza do zwiększenia sprzedaży specyfiku poprzez podawanie fałszywych danych mających uwiarygodnić produkt.

Anna Moraniec

3 Responses to "Lekomania może się skończyć tragedią"

Leave a Reply

Your email address will not be published.