
RZESZÓW, KRAJ. ONZ każe zlikwidować polskie „okna życia”.
– Nie zgadzamy się z postanowieniem ONZ. „Okna życia” są i będą potrzebne, gdyż umożliwiają ochronę życia, a to jest ważniejsze niż jakiekolwiek wytyczne światowych organizacji. Prawo do życia jest istotniejsze od prawa do tożsamości – mówi s. Dominika, dyrektor Domu Samotnej Matki w Rzeszowie, przy którym istnieje „okno życia”.
Komitet Praw Dziecka, organ działający przy Organizacji Narodów Zjednoczonych, zarzuca polskim „oknom życia” niezgodność ze standardami Konwencji o prawach dziecka. Pracownicy ONZ uważają, że zrzeczenie się rodzicielstwa przez zostawienie noworodka godzi w prawa dziecka, ponieważ odbiera mu tożsamość, dlatego wymagają od nas zamknięcia wszystkich tego typu miejsc.
W Polsce funkcjonują 62 „okna życia”, które w ciągu dziewięciu lat uratowały 87 noworodków. – Nasze rzeszowskie działa od 25.03.2009 r. i trafiło do niego troje dzieci. Pierwsze przyniesiono zaraz po jego otwarciu, drugie w roku następnym, a trzecie 20.01.2013 r. w samo południe. Każde z dzieci wniosło wiele radości do naszej wspólnoty – dodaje s. Dominika.
„Okno życia” to specjalnie przygotowane miejsce, w którym matka może anonimowo zostawić swoje dziecko, jeśli nie może lub nie chce się nim opiekować. „Okna życia” są tak przygotowane, aby maleństwa były w nich bezpieczne. Po otwarciu uruchamia się sygnalizacja dyskretnie alarmująca osoby opiekujące się „oknem”. Noworodek zostaje umieszczany w inkubatorze do czasu przyjazdu karetki. W szpitalu przechodzi badania, a później trafia do pogotowia rodzinnego. Równolegle rozpoczyna się procedura nadania tożsamości i adopcyjna.
Magdalena Pachorek



One Response to "Lepiej zabić, niż zostawić?"