
LESKO. Łamanie praw człowieka, czy ochrona dzieci? Kontrowersyjny dokument wywołał burzę.
Radni powiatu leskiego chcą walczyć z „ideologią LGBT”. Ich zdaniem, w Lesku nie ma miejsca na „homopropagandę” i wczesną seksualizację dzieci. Podpisali deklarację, której celem ma być obrona tradycyjnych wartości rodzinnych. To kolejny samorząd, który w ostatnim czasie przyjął taki dokument. Rzecznik Praw Obywatelskich stanowczo potępił tego rodzaju praktyki. – To dyskryminacja i łamanie podstawowych praw człowieka – mówi Adam Bodnar.
Deklaracja w sprawie „powstrzymania ideologii LGBT w powiecie leskim” (czyli lesbijki, geje, osoby biseksualne i transpłciowej – w skrócie „LGBT”) została uchwalona pod koniec kwietnia. Kilka dni temu jej treść trafiła do sieci. W piśmie radni w trzech punktach wskazali, dlaczego są przeciwni „ideologii LGBT”.
W dokumencie, pod którym podpisali się wszyscy powiatowi radni (15) czytamy m.in., że celem przyjęcia deklaracji jest „obrona wspólnoty samorządowej przed radykałami dążącymi do rewolucji kulturowej w Polsce poprzez atak na wolność słowa, niewinność dzieci, autorytet rodziny i szkoły oraz swobody przedsiębiorstw”. Wszystko, jak argumentują sygnatariusze, dla dobra życia, rodziny i wolności.
W stanowisku czytamy, że radni nie będą ingerować w prywatną sferę życia Polaków i Polek, ale „nie dadzą sobie narzucić wyolbrzymianych problemów i sztucznych konfliktów, jakie niesie ze sobą ideologia LGBT”.
Radni mówią też stanowcze nie edukacji seksualnej w szkołach. Ich zdaniem „ideologia LGBT” stanowi zagrożenie dla dzieci i może negatywnie wpływać na proces ich wychowania.
Mowa o tak zwanej Karcie LGBT, dokumencie wprowadzającym do szkół edukację seksualną. Podpisał ją m.in. Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy. Karta LGBT zakłada działania w takich obszarach jak bezpieczeństwo, edukacja, kultura i sport, a także praca. W Karcie zapowiedziano m.in. wprowadzenie lekcji o tolerancji i edukację seksualną w szkołach zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).
Dziś już wiadomo, że takich lekcji w leskich szkołach nie będzie. – Zrobimy wszystko, aby do szkół nie mieli wstępu przyjaciele zainteresowani wczesną seksualizacja polskich dzieci. Będziemy chronili uczniów dbając o to, aby rodzice z pomocą wychowawców mogli odpowiedzialnie przekazać im piękno ludzkiej miłości – czytamy w dokumencie podpisanym przez leskich radnych.
„Nie dla homopropagandy”
Radni chcą też chronić nauczycieli i przedsiębiorców przed „homopropagandą”, czyli „narzucaniem nieprofesjonalnych kryteriów działania w szczególności w pracy wychowawczej, przy doborze pracowników czy kontrahentów”.
W podsumowaniu czytamy, że „powiat leski w realizacji swoich publicznych zadań wierny będzie tradycji narodowej i państwowej, pamiętając o 1050 latach od chrztu Polski, 100 latach od odzyskania niepodległości i 29 latach od odzyskania samorządności”.
Deklaracja podpisana przez przewodniczącego rady powiatu leskiego, Marka Małeckiego. W rozmowie z naszą dziennikarką szef rady zapewnił, że stanowisko było wcześniej konsultowane z mieszkańcami i rodzicami uczniów leskich szkół i w pełni je podtrzymał. – Jesteśmy przeciwnikami wprowadzania do szkół ideologii LGBT. Nie tolerujemy takich rzeczy. Uważam, że rodzice są od tego, aby wychowywać dzieci i to oni powinni za to odpowiadać. Nie ma u nas i nie będzie tolerancji dla ideologii LGBT – powiedział Marek Małecki.
Za przyjęciem deklaracji był także starosta leski, Andrzej Olesiuk.
„Godność ponad wszystko”
Do sprawy odniósł się Adam Snarski, burmistrz Leska. – Dobro rodziny i wolność są prawami nadrzędnymi każdego człowieka, ale to każdego bez żadnych wyjątków. Nie są nadawane w warunkach uznaniowości, bo nikt z nas nie jest ponad drugim. Nikt nie jest nadczłowiekiem – to już w historii przerabialiśmy. Każdy z nas ma takie same prawa, obowiązki i wolności. Żaden dokument wyrażający administracyjną presję oraz mówiący o funkcjonariuszach poprawnej partyjności w szkołach tego nie zmieni – uważa burmistrz Leska.
– Jestem zwolennikiem prawdziwej wolności obywatelskiej i zawsze będę bronił godności każdego człowieka. Szanuję i będę szanował polską kulturę i tradycję bo jestem Polakiem, ale będę też przeciwstawiał się wszelkiego rodzaju manipulacjom – dodaje.
Suchej nitki na stanowisku leskich radnych nie zostawił także podkarpacki okręg Partii Razem, który m.in. walczy o prawa mniejszości seksualnych w Polsce.
– Stanowisko radnych powiatu leskiego jest popisem ignorancji i lekceważenia elementarnych praw człowieka. Nie ma czegoś takiego jak „ideologia LGBT”. Są ludzie – lesbijki, geje, osoby bi i transpłciowe. Te osoby żyją także w powiecie leskim – komentują przyjęcie deklaracji w Lesku.
– Uchwała leskich radnych uderza przede wszystkim w nich. Ich zabiegi o równe prawa, o szacunek oraz możliwość życia bez zagrożenia dyskryminacją i przemocą, nazywa się pogardliwie „homopropagandą”. Jest to zarówno oburzające jak i nieodpowiedzialne.
Lescy radni piszą także o sprzeciwie wobec „seksualizacji dzieci”. Bardzo to znamienne szczególnie dziś, po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu”. To właśnie edukacja seksualna pozwala nauczyć dzieci, jak rozpoznać „zły dotyk”, jak reagować na próby wykorzystywania seksualnego. Radni powiatu leskiego najwidoczniej wolą, by dzieci pozostały tego nieświadome – komentują działacze.
„Stanowczy sprzeciw” RPO
W ostatnim czasie podobne deklaracje jak w Lesku, zostały przyjęte przez radę powiatu w Świdniku, Sejmik Województwa Lubelskiego oraz Sejmik Województwa Małopolskiego.
Stanowisko w tej sprawie zajął Adam Bodnar, Rzecznik Praw Obywatelskich. W jego opinii założenia, cele i treści deklaracji budzą poważne wątpliwości co do zgodności z prawami człowieka i obywatela, w szczególności z zasadą równego traktowania. – Zakaz dyskryminacji stanowi jedną z fundamentalnych zasad polskiego porządku prawnego. Artykuł 32 ustęp 2 Konstytucji RP wskazuje wprost, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny, a więc także ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową – podkreśla Adam Bodnar.
Rzecznik zaznacza też, że władze samorządowe powinny dążyć do poprawienia sytuacji osób narażonych na dyskryminację ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową, a nie do ich izolacji.
Martyna Sokołowska



7 Responses to "Lesko chce być wolne od LGBT"