
ZARĘBKI. Kierowcy skarżą się, że z zarośniętych rowów przy drodze powiatowej w Zarębkach koło Kolbuszowej znienacka wyskakują leśne zwierzęta, co – jak mówią – kiedyś może skończyć się tragedią.
– Rowy starostwo wykasza do połowy, czyli zostawia trawę w niecce i po drugiej stronie – opisuje Marek Opaliński, sołtys Zarębek. – Sęk w tym, że z tego rowu na drogę wyskakują dzikie zwierzęta. Gdyby ten rów był cały wykoszony, nie byłoby problemów z ich zauważeniem – przekonuje.
Opaliński zapowiada, że jeżeli to się nie zmieni, to będzie namawiał tych, którzy ucierpieli w wyniku zderzenia się z dziką zwierzyną na drodze w Zarębkach, o ubieganie się o odszkodowanie od starostwa. Problem ten przedstawił również na sesji Rady Miejskiej. – Przygotujemy pismo do pana starosty w sprawie wykoszenia tych rowów – obiecała Elżbieta Lis, kierownik Referatu Gospodarki i Budownictwa w kolbuszowskim magistracie.
pg



One Response to "Leśna zwierzyna terroryzuje kierowców"