LiczA� siA� punkty, a nie styl

Fot. PaweA� Dubiel
Fot. PaweA� Dubiel

PLUSLIGA. Asseco Resovia nadal zachowuje niewielkA� przewagA� nad goniA�cym jA� w korespondencyjnej walce o miejsce w szA?stce zespoA�em z Olsztyna.

Asseco Resovia zainkasowaA�a komplet punktA?w w starciu z A?uczniczkA�, choA� momentami gra zespoA�u pozostawiaA�a wiele do A?yczenia. – NajwaA?niejsze jest zwyciA�stwo, a nie styl. To czy siA� podobaA�o czy nie, to mnie nie interesuje. Dla nas liczA� siA� trzy punkty, ktA?re utrzymujA� nas w walce o szA?stkA�. Raz jeszcze powtA?rzA�, A?e styl ma drugorzA�dnA� rolA�, a rozlicza siA� zespA?A� z wygranych. MoA?emy graA� efektownie, przegraA� i co wtedy – stwierdza Lukas Tichacek, rozgrywajA�cy Asseco Resovii.

ASSECO RESOVIA 3
A?UCZNICZKA Bydgoszcz 0
(25:22, 25:20, 26:24)
ASSECO RESOVIA:
Tichacek 1, Asliwka 14, PerA�owski 9, Jarosz 13, Rossard 15, Dryja 7 oraz MasA�owski (libero), Schops 1, Depowski, KA�dzierski.
A?UCZNICZKA: Goas, Gorchaniuk 9, Sacharewicz 8, Filipiak 3, Ananiew 10, Jurkiewicz 4 oraz Kowalski (libero), Gryc 11, SieA�ko, Akala.
SA�dziowali. T. Janik i M. Herbik (obaj Warszawa). WidzA?w: 2874. MVP: Aleksander Asliwka.

W dwA?ch pierwszych setach emocji byA�o jak na lekarstwo. Resoviacy juA? na poczA�tku uzyskiwali bezpieczny dystans, ktA?ry utrzymywali do koA�ca. Bydgoszczanie juA? w I secie stracili swojego podstawowego atakujA�cego, Bartosza Filipiaka, na ktA?rego nodze po jednym z atakA?w przy stanie 19:14 wylA�dowaA� Aleksander Asliwka. Mimo tej straty rywale w inauguracyjnej partii kilka razy niwelowali duA?A� stratA� i w pewnym momencie przegrywali 22:23, ale wA?wczas sprawy w swoje rA�ce braA� Asliwka i byA�o po secie. – ByA� moA?e na taki nieco senny przebieg meczu wpA�ynA�A�a wczesna pora jego rozgrywania. Kibice teA? za bardzo nie dopisali, hala nie byA�a peA�na, moA?e na tA� niA?szA� frekwencjA� wpA�ynA�A�a fatalna pogoda, ktA?ra nie zachA�ca do wyjA�cia z domu. NajwaA?niejsze jednak, A?e zachowaliA�my koncentracjA� i kontrolowaliA�my w sumie caA�e to spotkanie i wygraliA�my je za trzy punkty – mA?wi A?ukasz PerA�owski, A�rodkowy Asseco Resovii.

Gospodarze nieco emocji niezbyt licznej widowni zafundowali w III secie, kiedy to na wA�asne A?yczenie doprowadzili do nerwowej koA�cA?wki. WczeA�niej utrzymywali 3-4 punkty przewagi. Od stanu 17:15 bydgoszczanie zdobyli cztery punkty z rzA�du i wyszli na prowadzenie. GoA�cie wygrywali (21:19, 23:22) mieli teA? piA�kA� setowA� (24:23), ale jej nie wykorzystali, natomiast miejscowi majA�c meczbola juA? za pierwszym razem postawili kropkA� nad a�zia�?. – Kilka dobrych akcji rywali sprawiA�o, A?e wyszli na prowadzenie, ale spokojnie zagraliA�my koA�cA?wkA� i tym spokojem wygraliA�my – opisuje trener Andrzej Kowal. – ZdarzyA�y siA� fragmenty w meczu bardzo nerwowe, ale musimy wiedzieA� o sytuacji, jakA� ostatnio przeA?yliA�my. Ostatnio nie trenowaliA�my i mecz dla nas byA� ciA�A?ki z takiego punktu psychologicznego. NajwaA?niejsze jest zwyciA�stwo, bo caA�y czas jest walka o szA?stkA� i tak prawdopodobnie bA�dzie do ostatniej kolejki. WiedzieliA�my, A?e ten poziom nie bA�dzie za bardzo wysoki, ale robiliA�my wszystko, A?eby wygraA� – koA�czy szkoleniowiec Asseco Resovii.

rm

Leave a Reply

Your email address will not be published.