
KRAJ. Bzdury i błędy w programach edukacyjnych TVP. Nauczycielom i rodzicom włosy jeżą się na głowach.
Od poniedziałku (29 marca) na czterech kanałach TVP dostępne są programy edukacyjne „Szkoła z TVP”. Z założenia w ramach tego projektu telewizja publiczna miała wspomagać zdalną naukę szkolną uczniów szkół podstawowych w czasie epidemii koronawirusa. Miała, bo wcale nie wspomaga, a wręcz szkodzi! W lekcjach „Szkoły z TVP” roi się od błędów, a nauczające tam osoby nie znają tak podstawowych pojęć, jak liczba parzysta czy średnica okręgu. Nauczyciele alarmują: – Lepiej, żeby uczniowie tego nie oglądali!
Projekt „Szkoła z TVP” to wspólna inicjatywa Telewizji Polskiej i Ministerstwa Edukacji Narodowej skierowana do uczniów szkół podstawowych. Sponsorem projektu jest Fundacja PGNiG. „Szkoła z TVP” dostępna jest na czterech kanałach: TVP Sport, TVP Rozrywka, TVP Historia i TVP3, a lekcje mają być realizowane zgodnie z obowiązującą podstawą programową i wytycznymi ministerstwa. Tyle założeń, gdyż praktyka pokazuje, że ów projekt to kasa wyrzucona przez TVP w błoto (znowu) i to ze szkodą dla polskich uczniów, którzy i tak lekko teraz nie mają. – Włosy się jeżą na głowie od tego, co tam wygadują jakieś panie – napisał do nas zbulwersowany Czytelnik. – To się w głowie nie mieści, żeby uczyć dzieci, iż liczby parzyste to takie, które mają… parę! Skąd oni w TVP biorą tych nieuków? Wstyd! – podsumował.
Pokusiliśmy się o obejrzenie kilku odcinków „Szkoły z TVP” i przyznać trzeba, że było to, z braku lepszego określenia, bardzo niezwykłe doświadczenie. A to dlatego, że owe lekcje spowodowały, iż poczuliśmy się jak kiedyś Sokrates, który stwierdził „Wiem, że nic nie wiem”. „Szkoła z TVP” podważa bowiem podstawy nauki. – Na przykład my jesteśmy parą – wyjaśnia „nauczycielka”, wskazując na drugą panią w studio. To oczywiście tych pań sprawa, ale nijak ma się do tego, że liczby parzyste to po prostu takie, które są podzielne przez 2 bez reszty. Kolejny „hit” to przekonywanie uczniów, że okrąg o obwodzie 2 metrów ma dwumetrową średnicę.
– Tego nie da się „odzobaczyć” i „odusłyszeć” – alarmują nauczyciele. – Małe dziecko to widzi, słyszy i zapamiętuje, a my potem musimy to „odkręcać” i to z dużym trudem, bo przecież „pani w telewizji mówiła” – dodają. Ogłupianie w TVP w ramach rzekomo edukacyjnego programu idzie dalej. Z jednej z lekcji „dowiadujemy się”, że podniesienie jakiejś liczby do potęgi 5 to… pomnożenie jej przez siebie samą sześć razy, a jeśli pomnożymy przez siebie liczby dodatnią i ujemną to „oczywiście otrzymamy liczbę dodatnią”. Internauci kpią, nomen omen, na potęgę z tych „mądrości” przekazywanych w TVP. – Wcześniej dorosłych ogłupiali, teraz wzięli się za dzieci – skomentował jeden z nich. – Chcą wychować pokolenie nieuków, żeby nim łatwiej sterować – dodaje inny. – Pan prezydent Duda pewnie nauki w tej, pożal się Boże „Szkole z TVP”, pobierał – stwierdziła inna użytkowniczka sieci. – Wnoszę po jego umiejętności wyliczania procentów, którą ostatnio prezentował w telewizji – dodała.
Tak naprawdę jednak, gdy ogląda się „lekcje” w TVP, robi się „i śmieszno, i straszno”. Straszno na pewno poczuł się dr Karol Dudek-Różycki, przewodniczący Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Przyrodniczych i pracownik Wydziału Chemii Uniwersytetu Jagiellońskiego, który po obejrzeniu pierwszej lekcji chemii dla 7- klasistów w „Szkole z TVP” tak napisał do ministra edukacji: – Apeluję do Pana Ministra, aby zwrócić uwagę realizatorom na większą staranność w realizacji tej ważnej misji, bo oglądając tę pierwszą lekcję, mogę z całym przekonaniem stwierdzić, że większym pożytkiem dla ucznia jest jej nie oglądać.
Trudno nie zgodzić się z naukowcem, po cóż dzieci mają oglądać coś, co im szkodzi. – Brakuje tylko, żeby Zenek Martyniuk poprowadził lekcję muzyki o Chopinie. Czekam na to! – spuentował internauta Robert.
Monika Kamińska



5 Responses to "„Liczby parzyste mają parę”"