Lider z Mielca (prawie) zamknął kadrę

Oto nowi zawodnicy Stali Mielec. Od lewej: bramkarz Marek Kozioł (ostatnio Sandecja Nowy Sącz), pomocnik Przemysław Lech (Wisła Płock) i pomocnik/napastnik Szymon Sobczak (MKS Kluczbork). Fot. stalmielec.com
Oto nowi zawodnicy Stali Mielec. Od lewej: bramkarz Marek Kozioł (ostatnio Sandecja Nowy Sącz), pomocnik Przemysław Lech (Wisła Płock) i pomocnik/napastnik Szymon Sobczak (MKS Kluczbork). Fot. stalmielec.com

PIŁKA NOŻNA. II LIGA. Stal Mielec pozyskała trzech zawodników mających za sobą epizod w ekstraklasie. Kluczowych piłkarzy straciła za to Siarka Tarnobrzeg.

Doświadczony bramkarz oraz pomocnicy debiutujący w ekstraklasie u trenerów Franciszka Smudy i Adama Nawałki – oto zawodnicy mający wiosną pomóc Stali Mielec w awansie do I ligi. – W tym momencie nie zakładamy kolejnego transferu, choć wykluczyć go nie można – powiedział nam Janusz Białek, trener biało-niebieskich.

Od mocnego uderzenia rozpoczęli stalowcy ładowanie akumulatorów. Lider II ligi pokonał w sparingach Górnika Łęczna, a w sobotę Termalicę Bruk-Bet Nieciecza. Formą błyszczał m.in. Andreja Prokić, który pokonywał obu bramkarzy z ekstraklasy. Mieleckich kibiców najbardziej interesowały jednak kwestie personalne, a że działacze nie próżnowali, możemy napisać, iż 7 tygodni przed pierwszym meczem o punkty, kadra została niemalże skompletowana.

 Libera powinien się bać?
Prezentację nowych graczy Stali rozpocznijmy od pozycji bramkarza. Na świetnie spisującego się jesienią Tomasza Liberę naciskać ma doświadczony Marek Kozioł. 28-latek jest wychowankiem Sandecji Nowy Sącz, z którą przeszedł drogę z trzeciej ligi do pierwszej, jednak ostatnio rzadko podnosił się z ławki, więc zdecydował, że pora poszukać szczęścia gdzie indziej. Czy dwumetrowiec odbuduje się w Stali? – Libera czuł się już za pewnie, dlatego w Mielcu uznano, że trzeba sięgnąć po kogoś, kto samą swoją obecnością zmusi go do jeszcze cięższej pracy. Kozioł nie jest zły. W Zagłębiu Lubin co prawda kariery nie zrobił, w Sandecji ostatnio też miał słabszy okres, ale do zadań specjalnych na drugą ligę się przyda – usłyszeliśmy od osoby znającej piłkarski rynek. Trener Białek przypomina natomiast historię z kontuzją „Libera” i pojawienie się w bramce juniora. – Chłopak nie zawiódł, ale na dłuższą metę to było zbyt ryzykowne. Musieliśmy się zabezpieczyć, stąd decyzja o sprowadzeniu doświadczonego bramkarza – tłumaczy.

Uniwersalni wiślacy
Pozostałych dwóch również zostało „wyciągniętych” przez Stal z klubów I ligi. 21-letni pomocnik Przemysław Lech jest wychowankiem Wisły Kraków i tam, za czasów Franciszka Smudy, zaliczył debiut w ekstraklasie. Lech zdobył z „Białą Gwiazdą” mistrzostwo Polski juniorów w 2014 roku – w tej drużynie był też obrońca Stali Michał Bierzało. W rundzie jesiennej Lech starał się przebić do składu lidera I ligi, Wisły Płock. – Przemek jest młodzieżowcem, co daje nam ogromny komfort. Będziemy trudniejsi do rozszyfrowania, bo chłopak może grać na środku pomocy albo na boku obrony – zaznacza Janusz Białek.

Szymon Sobczak to również wychowanek Wisły Kraków, z której w wieku juniora trafił do Górnika Zabrze. W ekstraklasie debiutował u trenera Adama Nawałki, nie był jednak aż tak przebojowy, żeby zakotwiczyć tam na dłużej. Sobczak zwiedził więc jeszcze Termalikę Nieciecza, Calisię Kalisz, ROW Rybnik i MKS Kluczbork. Sporo jak na niespełna 24-latka. Atutem Sobczaka jest szybkość, mankamentem – skuteczność. – To jednak piłkarz bardzo uniwersalny. Dobrze się czuje w ataku i w pomocy – informuje trener Stali. No i rzecz niebywale istotna: Sobczak nie został sprowadzony w miejsce Sebastiana Łętochy.

Zabieg nie taki straszny
Najlepszy strzelec mielczan już 26 stycznia w Krakowie przejdzie zabieg ablacji (metoda leczenia zaburzeń rytmu serca) i po 10 dniach odpoczynku zamelduje się na zajęciach. – Będziemy mieć cały miesiąc, żeby odpowiednio przygotować „Łętiego” do rundy – uśmiecha się Białek. – Co do nowych zawodników: najważniejsze, że wszyscy bardzo chcieli do nas dołączyć. Mam nadzieję, że wniosą dodatkową jakość do zespołu. Mieliśmy wąską kadrę, teraz można z większym spokojem oczekiwać rundy rewanżowej – dodał.

Stalowcy nie mówią „nie” w kwestii kolejnych ruchów transferowych, chętnie widzieliby u siebie piłkarzy kreatywnych, umiejących podać i wykończyć akcje. Na takich zawsze jest jednak zapotrzebowanie. – Dlatego podchodzimy do tego spokojnie. Obserwujemy ekstraklasę i pierwszą ligę. Pewnie już niedługo jacyś zawodnicy usłyszą, że muszą sobie szukać nowych klubów i może wtedy wkroczymy do akcji? – ścisza głos szkoleniowiec Stali, który zimą stracił Sebastiana Dudę. Defensywny pomocnik, kapitan drużyny, zasilił konkurencyjną Wisłę Puławy. – Nie obrażam się. W dzisiejszych czasach rządzi pieniądz i trzeba to zaakceptować – ucina Białek.

Pyrdek strzelił dla Cracovii
Lider bez Dudy sobie poradzi. Gorzej wyglądają aktywa Siarki, która nie była w stanie zatrzymać wiodących zawodników. Ostoja defensywy – Kamil Kościelny – wybrał ofertę Radomiaka, Maciej Domański, który jesienią asystował przy 8 bramkach tarnobrzeskiej drużyny, pracować będzie teraz na chwałę Puszczy Niepołomice.

Kto wie, czy do Małopolski nie przeprowadzi się również Przemysław Pyrdek. Skrzydłowy Resovii mocnym akcentem zakończył tygodniowy pobyt na zgrupowaniu Cracovii, strzelając gola w sparingu przeciwko Górnikowi Wałbrzych.

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.