
RZESZÓW. – Jedni proponują wyborcom Pupę, a my proponujemy Kawę – mówi poseł PSL Jan Bury.
– Ponadpartyjny, energiczny, ogromnie doświadczony, świetnie wykształcony – to tylko kilka z niezliczonej ilości komplementów, jakimi Mariusza Kawę – wspólnego kandydata PSL i PO na senatora – obdarzył w Rzeszowie wicepremier Janusz Piechociński. Kilka dni wcześniej Podkarpacie odwiedził minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz, co świadczy o dużym apetycie „ludowców” na senatorski mandat.
– Kawa jest kandydatem lokalnym, wojewódzkim, regionalnym, kandydatem ponadpartyjnym, bo wiele środowisk i stowarzyszeń ma ochotę poprzeć go w tych wyborach. Jestem przekonany, że to przyszły senator – przemawiał przez kilka minut jak nakręcony Piechociński. Na pytanie o wpływ afery byłego marszałka Karapyty na wynik wyborów odparł: – Nie stosujmy tu zbiorowej odpowiedzialności.
Sam Kawa przedstawił hasło swojej kampanii. To trzy słowa: „Kocham, wierzę, działam”. – Te słowa oddają to, co robię i to, jaki jestem – mówił kandydat na senatora, który obecnie jest szefem klubu PSL w Sejmiku Województwa.
Jaka jest strategia „ludowców”, by pokonać faworyta, czyli kandydata PiS Zdzisława Pupę? – Będziemy prowadzić kampanię bardzo blisko ludzi. Nie będzie bijatyki politycznej na historyczne hasła ani niepotrzebnej bijatyki między partiami i kandydatami – mówił obecny na konferencji prasowej poseł Jan Bury. – Jedni proponują wyborcom Pupę, a my proponujemy Kawę. Kawa dla Podkarpacia – błysnął na koniec lider PSL na Podkarpaciu.
Arkadiusz Rogowski



12 Responses to "Liderzy PSL wspierają Kawę"