
Kolejne niepokojące informacje z sanockiego szpitala. Liczba łóżek na oddziale dziecięcym już zmalała z 35 do 30, a nad oddziałem wisi widmo likwidacji kolejnych siedmiu. Władze powiatu tłumaczą, że to przez nowe wymogi ustawowe, zaniepokojeni radni pytają. – Co z bezpieczeństwem najmłodszych?
Temat sanockiego szpitala po raz kolejny zdominował powiatową sesję. – Informacje docierające do nas ze szpitala przerażają, i to przerażają coraz mocniej – rozpoczął radny Sebastian Niżnik. – Chciałem zapytać, jak i na ile realna jest groźba likwidacji oddziału zakaźnego i co z ograniczeniem działalności oddziału pediatrycznego. Czy to prawda, że zostaną zlikwidowane kolejne łóżka? – pytał radny Niżnik.
Zwrócił uwagę na konieczność utrzymania aktualnej liczby łóżek na oddziale dziecięcym, bo tylko to jest gwarantem bezpieczeństwa najmłodszych mieszkańców naszego regionu. Powołał się przy tym na sytuację z ubiegłej zimy, kiedy epidemia grypy wśród dzieci była na tyle poważna, że oddział wstrzymał przyjmowanie chorych, bo wszystkie łóżka, w tym dodatkowe dostawki, były zajęte.
Zwrócił też uwagę na brak rzetelnych i konkretnych informacji na temat sytuacji finansowej sanockiego szpitala. Powołał się przy tym na zdawkowe i informacje udzielane przez dyrektora sanockiego szpitala oraz zarząd powiatu.
– Czy to nie jest propaganda? Jesteśmy wprowadzani w błąd różnymi informacjami. Jednego dnia odtrąbia się sukces i mówi o świetnej kondycji szpitala, kolejnego zaciąga następny kredyt – mówił radny Niżnik.
– Udzielanie przez zarząd zdawkowych odpowiedzi na zadane przeze mnie w interpelacjach pytania dotyczące kondycji sanockiego szpitala sugeruje, że macie państwo coś do ukrycia. Oczekujemy rzetelnych informacji, bo bezpieczeństwo mieszkańców powiatu jest dla nas najważniejsze – dodał.
Nawet koalicja traci cierpliwość
– Jeśli nie zatrudnimy trzech dodatkowych pielęgniarek, stracimy kolejne siedem miejsc na sanockiej pediatrii – zauważył radny Damian Biskup. – Przypominam, że jedną ustawą już odcięliśmy pięć łóżek. Pediatria jest dla nas bardzo ważna. Mając dwójkę małych dzieci, nie wyobrażam sobie sytuacji, że przychodzę do szpitala i nie ma miejsc, bo je wcześniej zlikwidowaliśmy – mówił radny Biskup.
Zwrócił też uwagę na powiązanie oddziału dziecięcego z zakaźnym. – To tam trafiają dzieci z infekcjami wirusowymi, odwodnione i wszystkie inne ciężkie przypadki – mówił. Najbliższy oddział zakaźny na Podkarpaciu znajduje się w szpitalu w Jaśle. To tam w pierwszej kolejności będą kierowane dzieci z Sanoka, jeśli sanocki oddział zostanie zlikwidowany.
Zniecierpliwieni niepokojącymi informacjami dotyczącymi sanockiego szpitala są już także koalicyjni radni. – Jeśli doniesienia o likwidacji oddziału zakaźnego okażą się prawdą, mój poziom zaufanie do pana dyrektora się po prostu wyczerpie – powiedział Jerzy Zuba.
Ratunek za wszelką cenę
Przemysław Galej, ordynator sanockiej pediatrii nie chce komentować sprawy. – To dyrektor decyduje, nie ja – zaznacza i dodaje. – Z mojej strony mogę jedynie zapewnić, że za wszelką cenę będę robił wszystko, aby ani jedno więcej łóżko nie zostało zlikwidowane, bo będzie to zagrażało zdrowiu i bezpieczeństwu naszych dzieci.
„Kilka łóżek w tą, czy w tą nie robi różnicy”
Stanisław Chęć, starosta sanocki tłumaczył, że likwidacje łóżek to konsekwencja nowych przepisów unijnych, zgodnie z którymi zmienia się współczynnik liczby pielęgniarek do ilości łóżek. Obecnie wynosi on 0,6 osoby na jedno miejsce, od lipca ma wzrosnąć do 0,8. Wymaga to od dyrektorów zatrudnienia na oddziałach dodatkowego personelu, w przypadku oddziału dziecięcego są to trzy dodatkowe etaty pielęgniarskie. Jeśli wymóg nie zostanie spełniony, z oddziału zniknie kolejnych siedem łóżek i zostanie ich już tylko 23.
Mimo wszystko starosta zapewnił, że bezpieczeństwo dzieci nie jest zagrożone i dla każdego w razie konieczności znajdzie się miejsce. – Średnie obłożenie na oddziale dziecięcym wynosi około 50-55 procent. Kilka miejsc w tą, czy tą, nie zrobi więc różnicy – powiedział starosta – Wszystko w szpitalu jest stabilnie i normalnie – zapewnił.
Radni apelowali, aby na kolejną sesję zaprosić dyrektora szpitala Henryka Przybycienia i poświęcenie całej kolejnej sesji jedynie tematowi sanockiego szpitala.
Dyrektor sanockiego szpitala przebywa aktualnie na urlopie.
Martyna Sokołowska



2 Responses to "Likwidują łóżka na oddziale dziecięcym"