
PODKARPACIE. Nie kupujmy lodów zrobionych na bazie wody oraz tych o nienaturalnych smakach i barwach.
Dla producentów lodów zdrowie konsumentów na pewno ma drugorzędne znaczenie. Dla nich liczy się przede wszystkim zysk, skoro w swoich produktach zamiast naturalnych składników, umieszczają takie specyfiki jak preparat do zwalczania wszy, środek do czyszczenia skór czy produkcji klejów kauczukowych!
Aldehyd C-17, Octan etylu czy Octan benzylu to tylko przykłady substancji syntetycznych powszechnie dodawanych do lodów. Dzięki nim producent otrzymuje lody o smaku wiśniowym, waniliowym czy czekoladowym, bez konieczności dodawania naturalnych, oczywiście znacznie droższych składników. W ten sposób zapewnia sobie wyższy i łatwy zysk.
Co zawierają lody
Do tradycyjnej masy lodowej (składającej się z mleka, śmietany, cukru, tłuszczu, zagęszczaczy i wody) dodawane są aromaty i barwniki. Producenci lodów świadomie używają takich substancji, które powszechnie stosowane są również w rozpuszczalnikach do farb lub bazują na chemicznie utwardzanych tłuszczach roślinnych jak olej palmowy (zwiększający ryzyko wystąpienia nowotworów czy miażdżycy). Niestety konsument nie jest w stanie zweryfikować składników po informacji zawartej na opakowaniu loda, a już tym bardziej, gdy kupuje lody na tzw. “gałki”. Producent nie ma bowiem obowiązku podać nazw komponentów chemicznych jakie stosuje w procesie produkcji lodowych pyszności. W naszym kraju obowiązuje dowolność nazw stosowanych przy opisie składników zawartych w lodzie: może to być albo nazwa albo sam numer danego barwnika. – Postępujemy zgodnie z przepisami prawa, jakie dyktuje nam m.in. ustawa o bezpieczeństwie żywności. Co zawierają nasze wyroby to tajemnica firmy – powiedział proszący o anonimowość kierownik Działu Jakości w jednej z firm produkujących lody na Podkarpaciu.
Wodne i kolorowe trucizny
Jak zatem unikać niezdrowych lodów? Przede wszystkim nie kupujmy tych zrobionych na bazie wody (tzw. wodne) oraz o nienaturalnych smakach i barwach (lody smerfowe, guma do życia itp.). Wszystkie one są wręcz nafaszerowane niezdrowymi substancjami, co łatwo sprawdzić, gdy po ich zjedzeniu, mamy charakterystyczny kolorowy osad na języku. Tymczasem największym powodzeniem cieszą się one wśród naszych dzieci.
***
Wystarczy spojrzeć na zabarwienie niektórych lodów dostępnych w zamrażarkach aby mieć wątpliwości co do ich składu. Wściekły granat z pewnością nie ma nic wspólnego z jagodami. Z kolei napis E-110 czy E-124 mówiący nam o tym co spożywamy tylko nieliczni są w stanie rozszyfrować z zyskiem dla własnego zdrowia.
Katarzyna Lewandowska



2 Responses to "Lody faszerowane…środkiem do zwalczania wszy"