
RZESZÓW. Zdaniem części miejskich radnych, wybudowanie obiektu rekreacyjnego przy al. Witosa zapewniłoby mieszkańcom łatwość dojazdu oraz dużą liczbę miejsc parkingowych.
Temat budowy krytego lodowiska w Rzeszowie wciąż wywołuje sporo emocji. Niedawno informowaliśmy, że wielu radnych miasta chciałaby, aby infrastruktura powstała przy al. Witosa, czyli w miejscu gdzie kiedyś podobny obiekt już funkcjonował, a nie na osiedlu Drabinianka. Wczoraj rajcowie powrócili do sprawy. – Trzeba posiadać teren pod inwestycje, a teren przy ul. Zielonej jest pewny – wskazywał Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.
Lodowisko z prawdziwego zdarzenia to marzenie wielu rzeszowian. Przez lata tego typu obiekt rekreacyjny funkcjonował między al. Witosa a ul. Wyspiańskiego. Budynek wyburzono w 2016 r., gdyż na działce miało powstać centrum handlowo-rozrywkowe razem z nową ślizgawką i torem do jazdy na łyżworolkach. Z planów nic nie wyszło, a jakichkolwiek prac budowlanych nawet nie rozpoczęto. Następnie miasto postanowiło, że najlepszą lokalizacją dla obiektu będzie rejon ul. Zielonej i Granicznej. Rozpoczęto nawet opracowywanie koncepcji. Zdaniem okolicznych mieszkańców, teren na Drabiniance bardziej nadaje się na zagospodarowanie pod obszary zielone.
Różne stanowiska
Od blisko dwóch lat kwestia budowy lodowiska powraca regularnie na sesje Rady Miasta. Podobnie było też wczoraj. – Wnioskujemy o zmianę lokalizacji lodowisko z ul. Zielonej na ul. Witosa, a przemawia za tym m.in. dostępność komunikacji, duża liczba miejsc parkingowych oraz sąsiedztwo obiektów sportowych – mówiła Jolanta Kaźmierczak, radna klubu PO.
W ocenie miasta, nie jest to najlepsze rozwiązanie, gdyż po część terenów przy ul. Wyspiańskiego i al. Witosa zgłosili się właściciele i jest ryzyko utraty działek. – Mnie interesuje, aby budować w mieście (…) ktoś teraz chce zwrotu działek (przy al. Witosa – przyp. red.), a w takiej sytuacji procedura może trwać pięć lat. Jeśli więc chcemy wstrzymać inwestycje to planujmy ją na niepewnym terenie (…) Chcąc jednak budować trzeba posiadać teren pod inwestycje, a teren przy ul. Zielonej jest pewny – mówił Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.
Swoje argumenty próbował przedstawić klub PO. – Mamy pozytywne stanowiska komisji Sportu i Komisji Inwestycji, aby lodowisko powstało na ul. Wyspiańskiego i al. Witosa. Jako radni pracowaliśmy nad tym długo i rzetelnie – tłumaczyła Kaźmierczak.
– Teraz na sesji dywagowanie na temat lokalizacji nie jest odpowiednie – wtrącił Konrad Fijołek, radny Rozwoju Rzeszowa. Niedługo później głos zabrało jeszcze kilku radnych i temat zamknięto. Przypomnijmy, koszt budowy krytego lodowiska to około 50 mln zł.
Kamil Lech



3 Responses to "Lokalizacja lodowiska kością niezgody"