Lokatorzy obawiają się katastrofy budowlanej

- Lokatorzy bloku przy ul. Lewakowskiego 3 nie wierzą w zapewnienia wiceprezesa RSM - mówi Stanisław Morawiec. - Nadal panicznie boję się, podobnie jak sąsiedzi, o swoje zdrowie i życie. Trudno mnie przekonać, że mieszkam w bezpiecznym miejscu, skoro każdego poranka przechodząc obok wykopu, znajduję pęknięcia w chodniku, których dzień wcześniej jeszcze nie było. Coraz bardziej zapada się też studzienka kanalizacyjna. Fot. Wit Hadło (2)
– Lokatorzy bloku przy ul. Lewakowskiego 3 nie wierzą w zapewnienia wiceprezesa RSM – mówi Stanisław Morawiec. – Nadal panicznie boję się, podobnie jak sąsiedzi, o swoje zdrowie i życie. Trudno mnie przekonać, że mieszkam w bezpiecznym miejscu, skoro każdego poranka przechodząc obok wykopu, znajduję pęknięcia w chodniku, których dzień wcześniej jeszcze nie było. Coraz bardziej zapada się też studzienka kanalizacyjna. Fot. Wit Hadło (2)

RZESZÓW. Mieszkańcy bloku przy ul. Lewakowskiego 3 boją się o swoje życie. Ich zdaniem, inwestor nie zapewnił im bezpieczeństwa.

– To może być katastrofa budowlana. Każdego dnia wciąż pojawiają się nowe pęknięcia w drodze i w chodniku – mówi zdenerwowany Stanisław Morawiec, lokator bloku przy ul. Lewakowskiego 3. – Ja i sąsiedzi boimy się, że te pęknięcia wkrótce pojawią się na murze naszego bloku. Najbardziej jest zagrożona pierwsza klatka.

Obok bloku przy ul. Lewakowskiego 3, od marca przygotowywany jest teren pod budowę kilkupiętrowego bloku. Wykopano olbrzymi dół, który w niektórych miejscach ma 9 metrów głębokości. Mieszkańcy od wielu dni obserwują, jak zapada się asfalt tuż obok ich bloku. Dopiero trzy dni temu zabezpieczono ziemie przed obsuwaniem się. Każdego dnia pojawia się nowe pęknięcie w chodniku i drodze, studzienka zapadła się. Lokatorzy obawiają się, że może nadejść dzień, gdy z powodu robót uszkodzona zostanie instalacja gazowa, która przebiega pod ziemią. Inwestorem jest Rzeszowska Spółdzielnia Mieszkaniowa.

– Aż strach pomyśleć, co może się stać, gdy ziemia się osunie i wybuchnie gaz – mówi pan Stanisław. – Interweniowaliśmy w administracji spółdzielni RSM, ale usłyszeliśmy, ze nic złego się nie dzieje. Podobnie stwierdził miejski inspektor nadzoru budowlanego. Czy musi dojść do tragedii, żeby zabezpieczono teren? Nasz blok może się zacząć nachylać. Inwestycja ma potrwać do lipca 2016 roku, więc jeszcze przez ponad rok będziemy się bać.

W tym miejscu budowany będzie 8-piętrowy blok. Na razie jest tam głęboki dół. Zdaniem mieszkańców, inwestycja została źle przygotowana i zagraża ich życiu.
W tym miejscu budowany będzie 8-piętrowy blok. Na razie jest tam głęboki dół. Zdaniem mieszkańców, inwestycja została źle przygotowana i zagraża ich życiu.

W tej sprawie rozmawialiśmy z wiceprezesem RSM, ale przedstawiciel spółdzielni twierdzi, że nie ma żadnego niebezpieczeństwa dla mieszkańców w związku z budową wysokiego bloku.

– Nie ma zagrożenia dla mieszkańców, chociaż podczas wykonywania wykopu rzeczywiście doszło do zarysowania drogi i chodnika – mówi Stanisław Ruszała, wiceprezes Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. – Zapadły się też studzienki kanalizacyjne, ale nieznacznie i okazało się, że były wybudowane w stabilnym gruncie. 8- i 9-piętrowy blok z podziemnym garażem budowany jest zgodnie z przepisami, jest pozwolenie na budowę.

Wiceprezes dodał, że prace przy wykopie są monitorowane, bo umieszczono tam specjalne urządzenia, które mogą rejestrować przesuwanie się gruntu. Teren oglądali i geodeci, i geologowie i nie stwierdzili, że sąsiedni blok może popękać. Mogę zapewnić, że obawy mieszkańców są bezpodstawne.

Mariusz Andres

3 Responses to "Lokatorzy obawiają się katastrofy budowlanej"

Leave a Reply

Your email address will not be published.