Los kolejowego staruszka w rękach magistratu?

Przemyski most kolejowy ma prawie 130 lat, ale nadal jeżdżą nim pociągi. Będzie jednak musiał przejść na zasłużoną emeryturę, a wtedy jego część może zostać przerobiona na żyletki. Fot. Kamil Krukiewicz

Dopiero po emisji „Interwencji” Polsatu oraz naszej publikacji dotyczącej przemyskiego mostu kolejowego Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków, Beata Kot zdecydowała się odpowiedzieć na pytania stowarzyszenia Porozumienie MOST. Zdaniem członków tegoż pani konserwator chce odpowiedzialność za zamieszanie wokół mostu zrzucić na magistrat. Tymczasem w najlepsze żyje miejska legenda, jakoby część mostu miała zostać zaprojektowana przez samego Gustave Eiffla.

Przypomnijmy: o tym, że liczący sobie niemal 130 lat most kolejowy w Przemyślu będzie musiał zakończyć swą pracę dla kolei mówi się od dobrych kilku lat. Po prostu staruszek nie sprosta wymogom nowoczesnych pociągów. Przemyślanie nie chcą jednak, by znikał z krajobrazu miasta, tym bardziej, że jest zabytkowy, a jego wizerunek widnieje na „Gwieździe Przemyśla” najwyższym miejskim odznaczeniu. Skoro most jest zabytkiem, nie powinno być mowy o jego zniszczeniu, gdy przestanie już być potrzebny PKP PLK. Nie powinno, ale jednak część mostu jest zagrożona. A to dlatego, że według Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków część mostu przestała być zabytkowa. – Najpierw most był zabytkiem nieruchomym w całości i tak został wpisany do miejskiego rejestru, co sygnowała pani Beata Kot, a następnie gdy została PWKZ uznała, że to zabytek ruchomy, a zabytkowa jest tylko jego część – zauważa Mariusz Sidor ze stowarzyszenia Porozumienie MOST, które chce, by most w całości został zachowany. Pasjonatom skupionym w stowarzyszeniu podoba się pomysł PKP PLK, by część mostu przerobić na kładkę pieszo rowerową, a stanowczo nie godzą się na przeznaczenie uznanej za niezabytkową części „na żyletki”. Tym bardziej, że Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej jest zainteresowane zagospodarowaniem część mostu.

Kiedy za sprawą pomysłu, by na potrzeby filmu „Mission: Impossible 7” wysadzić most w Pilchowicach (Dolny Śląsk) stało się o nim głośno dziennikarze polsatowskiej „Interwencji” zainteresowali się także mostem kolejowym w Przemyślu. Niestety nie doczekali się wówczas komentarza PWKZ, pani Beaty Kot. Dziś Porozumienie MOST upubliczniło stanowisko pani konserwator, która podkreśla, że most jest chroniony przepisami dotyczącymi zabytków i dotychczas nie podjęto w jego sprawie żadnych decyzji. Przypomina też, że jeszcze w roku 2014, a następnie w 2016 konsultacje społeczne w sprawie przebudowy mostu prowadził przemyski magistrat. – W związku z powyższym, pytania dotyczące podtrzymania stanowiska Prezydenta Miasta Przemyśla, powinny być kierowane w kierunku władz miasta Przemyśla. Podkreślam, most jest chroniony ewidencją wojewódzką, gminną i wpisami do rejestru zabytków – napisała B. Kot. – W tym stanowisku jest drugie dno – uważa M. Sidor z Porozumienia MOST. – Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków czyni urząd prezydenta Przemyśla odpowiedzialnym za zamieszanie wokół przemyskiego mostu. To prezydent Miasta, zdaniem PWKZ, po konsultacjach społecznych z 2016 roku dokonał wyboru koncepcji nowego mostu według wariantu polegającego na budowie nowego mostu z betonu sprężonego typu extradosed w nowej lokalizacji z korektą łuku linii kolejowej od strony zachodniej i jednocześnie zaproponował zachowanie najstarszych części mostu w tym miejscu i adaptowanie ich na kładkę pieszo – rowerową, zgodnie z licznymi wnioskami mieszkańców miasta… Ciekawe, co na to przemyski Ratusz?! To stanowisko nie zamyka wydania pozwolenia na przeniesienie drugiej linii mostu w inne miejsce. Na to nie ma naszej zgody! – podkreśla w imieniu stowarzyszenia.

Jednocześnie miłośnicy przemyskiego mostu kolejowego spierają się w sieci o …legendę. Mowa o tym, że kiedyś pojawiła się niczym niepotwierdzona plotka, jakoby część mostu miała „wyjść” z pracowni samego Gustave Eiffla. Plotka czy nie, ale sprawą zainteresowała się sama Konsul Honorowa Francji w Katowicach, Anna Krasuska-Terrillon. Na oficjalnym facebookowum profili pani konsul pojawiły się zdjęcia przemyskiego mostu i nieśmiałe „może jednak” w kontekście związków konstrukcji z G. Eifflem. Zapały wszystkich wierzących w legendę studzi Piotr Michalski, przemyślanin pasjonujący się historią. – Na dzień dzisiejszy nie ma udokumentowanych i potwierdzonych informacji świadczących o tym, by most projektował G. Eiffel czy jego pracownia. Być może kiedyś się pojawią. Nawet jeśli hipotetycznie autorem mostu byłby G. Eiffel czy jego biuro to pierwotny most z lat 1890-91 wyglądał zupełnie inaczej jak ten który dzisiaj oglądamy – zauważa na FB pasjonat.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.