
I LIGA. Niespełna miesiąc (do 15 grudnia) pozostał do skompletowania składów na sezon 2014.
Janusz Ślączka zakończył współpracę z Orłem Łódź, gdzie w ostatnim sezonie pełnił funkcję prezesa i trenera, co w praktyce oznacza, że w sezonie 2014 będzie on trener rzeszowskiego drużyny. Tymczasem jak bumerang wraca temat ewentualnych startów PGE Marmy w sezonie 2014 w Enea Ekstralidze.
Miejsce dla rzeszowskiej drużyny w Enea Ekstralidze mógłby zwolnić… Unibax Toruń, który może ogłosić upadłość. Wszystko przez kary nałożone przez Enea Ekstraligę po ucieczce z finałowego meczu w Zielonej Górze. Wprawdzie Trybunał PZMot. znacznie je złagodził, ale i tak Unibax musi zapłacić ponad milion zł, a do tego na jeden mecz sezonu 2014 wpuścić kibiców za 1 zł, a do sezonu przystąpi z minus 8 punktami na koncie. „Aniołom” grozi także proces sądowy o dodatkowe odszkodowanie, który już zapowiedział klub z Zielonej Góry. Jeszcze w tym tygodniu ma zebrać się rada nadzorcza toruńskiego klubu, która ma podjąć decyzje w sprawie dalszego funkcjonowania klubu. Decydujący głos i tak będzie należał do właściciela klubu i jednego z najbogatszych ludzi w Polsce, Romana Karkosika. Jest jednak mało prawdopodobne, aby klub z Torunia wycofał się z Enea Ekstraligi, biorąc pod uwagę, że w środę pozyskał Emila Sajfutdinowa.
Ślączka nie potwierdza
Janusz Ślączka na razie nie potwierdza informacji na temat swoje pracy w Rzeszowie. – W Łodzi pozamykałem swoje wszystkie sprawy, tak więc na pewno nie będę tam pracował w przyszłym roku. Czy moim nowym miejscem pracy będzie Rzeszów? Na razie nic w tej kwestii nie mogę powiedzieć. Proszę o telefon na początku grudnia – usłyszeliśmy w środę od Janusza Ślączki. – Od momentu, kiedy PGE Marma spadła do I ligi, to na 99,99 proc. można było powiedzieć, że pan Ślączka będzie trenerem w Rzeszowie – stwierdził z kolei dotychczasowy pracodawca Ślączki, Witold Skrzydlewski.
Skład w tajemnicy
Mówienie o składzie rzeszowskiej drużyny na sezon 2014 przypomina obecnie wróżenie z fusów. Na ogłoszenie w Internecie odpowiedziało blisko 20 zawodników, zainteresowanych jazdą w Rzeszowie. – Skład ogłosimy w ostatnich dniach okienka transferowego, czyli w okolicach 15 grudnia – mówi dotychczasowa prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak. W tym czasie powinniśmy także poznać jej następcę na stanowisku prezesa oraz oficjalnie nowego trenera.
Co do zawodników, to niewykluczone, że na dalsze starty w Rzeszowie zdecyduje się Grzegorz Walasek. Nie dalszej jeździe w stolicy Podkarpacia nie powiedział także Jurica Pavlic, Rafał Okoniewski i Łukasz Sówka. W kontekście startów w Rzeszowie wymieniani są także inni zawodnicy, na czele z Maciejem Kuciapą, Fredrikiem Lindgrenem, czy jednym z najskuteczniejszych zawodników I ligi w sezonie 2013, Peterem Kildemandem, który jednak ostro negocjuje z Włóknarzem Częstochowa. Niewykluczone, że rzeszowianie postawią na Kenni Larsena. Startami w rzeszowskim klubie zainteresowany jest także zawodnik Orła Łódź, Jakub Jamróg.
Broniący w sezonie 2013 barw PGE Marmy, Duńczyki Nicki Pedersen, wybrał ofertę Unii Leszno.
Start i Polonia na zakręcie
Tymczasem inni I-ligowcy ujawniają pierwsze nowe nazwiska żużlowców. Na rynku transferowym „szaleje” na razie Rybnik i Grudziądz. Beniaminek I ligi pozyskał już Dawida Stachyrę i Chrisa Harrisa. Zakupy poczynił także GKM Grudziądz, pozyskując Daniela Nermarka i Daniela Jeleniewskiego. Inni, jak chociażby spadkowicze z Enea Ekstraligi, Start Gniezno i Polonia Bydgoszcz mają inne problemy na głowie, jakim będzie uzyskanie licencji na sezon 2014. W Gnieźnie coraz głośniej mówi się o upadłości układowej klubu i licencji nadzorowanej. W Bydgoscy z kolei myślą o kredycie, dzięki któremu… ma zostać spłacony dotychczasowy kredyt.
Marcin Jeżowski



2 Responses to "Los Rzeszowa w rękach… Torunia"