
Na Podkarpaciu rośnie zapotrzebowanie na modeli i modelki. Warto zgłaszać się na castingi organizowane przez agencje i projektantów mody, bo nawet z przysłowiowej Koziej Wólki można dzięki nim trafić na światowe wybiegi.
„Ochotę mam wielką, by zostać modelką. Z pomocą niewielką mamy, taty i urody też” – śpiewała kiedyś Ewa Farna, a po cichu słowa popularnej piosenki nucą pod nosem nie tylko nastoletnie dziewczyny, ale i młodzi mężczyźni, którzy coraz częściej widzą się w branży modelingowej.
Gdy w innych regionach Polski agencje modelek i modeli wyrastają jak grzyby po deszczu i łowią młodych chętnych do pracy przed aparatem i na wybiegu nastolatków, na Podkarpaciu agencje modelingowe można policzyć na palcach jednej ręki. Projektantka mody Justyna Gamoń-Wesołowska na potrzeby swoich pokazów w ciągu ostatnich miesięcy zorganizowała już kilka castingów i przyznaje, że zapotrzebowanie na modeli i modelki jest, a będzie coraz większe.
Z castingu na wybieg
Na casting, który projektantka zorganizowała w Tarnobrzegu, zgłosiło się 30 osób. Kobiety i mężczyźni.
– Na casting zapraszałam dziewczyny w wieku od 15 do 25 lat i mężczyzn w wieku od 18 do 24 lat – mówi Justyna Wesołowska-Gamoń. – Organizuję pokaz mody podczas European Champions League Woman w tenisie stołowym. Potrzebowałam 10 osób, które zaprezentują się na wybiegu. I udało się. Wybrałam pięć kobiet i pięciu mężczyzn.
Co projektantka brała pod uwagę? – Dla mnie ważny był wzrost, prezencja, umiejętność chodzenia. Kilka osób, które się zgłosiły, miały już pewne doświadczenie sceniczne. Tańczyły w zespołach, ktoś śpiewał. To się zawsze przydaje, bo wybieg jest podobny do sceny. Obycie z nimi jest bardzo pomocne w modelingu – mówi Justyna Gamoń-Wesołowska.

Poszukiwacze pereł
Podczas castingu w Tarnobrzegu, wszystkim, którzy się zgłosili, fotograf Oliwia Zielińska robiła komplet zdjęć, które pozwalają w najszybszy sposób zweryfikować predyspozycje kandydata na modelkę lub modela. Były to zdjęcia całej sylwetki, twarzy z przodu i profilu, a także zdjęcia ze spiętymi i rozpuszczonymi włosami. Zarówno projektantka, jak i pani fotograf zwróciły uwagę na 16-latkę z Woli Baranowskiej.
– To prawdziwa perełka. Dziewczyna ma bardzo plastyczną twarz, idealny wzrost i figurę. Oliwia Zielińska ufundowała dla niej testową sesję fotograficzną, którą – jeśli będzie tylko chciała – będzie mogła się pochwalić w agencjach modelek jako swoim portfolio – mówi Gamoń-Wesołowska. – Moim zdaniem, dziewczyna ma idealne warunki do tego, by zostać modelką. Jedyne, czego jej brakuje, to wiary w siebie. Zauważam to zresztą bardzo często, że dziewczyny, które spełniają wszystkie kryteria, by zostać modelkami, nie wierzą w to, że mogłyby pracować w tej branży. Nie doceniają atutów swojej urody. A warto się zgłaszać, bo poszukiwacze „pereł” na pewno zwrócą uwagę na taką osobę.
Widzę się w tej branży
O ile nastoletnim dziewczynom brakuje nieco pewności siebie, o tyle młodzi mężczyźni, jeśli już pojawiają się na castingach, to dobrze wiedzą, czego chcą.
– Przyszedłem na casting, bo interesuję się modelingiem. Obecnie pracuję w restauracji. Moim zdaniem, jestem przystojny i mam powodzenie. I chciałbym spróbować swoich sił na wybiegu – mówi Hubert. – Uważam, że nie mam nic do stracenia, a zawsze mogę zdobyć ciekawe doświadczenie.

Stresu z powodu pozowania przed aparatem nie odczuwa także Patryk. – Na co dzień studiuję, ale mam teraz trochę czasu i jeśli udałoby mi się załapać na jakiś pokaz, to byłoby fajnie. Brałem już udział w pokazach i podoba mi się to, a jeśli przy okazji można jeszcze sobie zarobić, to dlaczego nie skorzystać.
Wyrwać się i ruszyć w świat
Na Podkarpaciu działa obecnie zaledwie kilka profesjonalnych agencji modelek i modeli. W całej Polsce pewnie kilkaset. – Agencje stale poszukują nowych twarzy. To taka branża. Sama współpracowałam z agencjami z Krakowa i Warszawy i wiem, że zapotrzebowanie na osoby pracujące w modelingu będzie tylko wzrastać. Bo ten rynek stale się rozwija. Z Tarnobrzega, czy jakiejkolwiek innej podkarpackiej miejscowości naprawdę można trafić na światowe wybiegi. Ja sama chętnie podeślę osobę, która ma predyspozycje do pracy w modelingu do zaprzyjaźnionych agencji, aby mogła spróbowała swoich sił i dała się zobaczyć profesjonalistom.
Dziewczyny, które spotkaliśmy na castingu, marzą o takiej właśnie karierze. O tym, by wyrwać się ze swoich rodzinnych miejscowości, wkroczyć w świat mody, podróżować. Bo faktycznie w tej, jak w mało której branży, sprawy przybierają nieraz bardzo szybki obrót, a karierę można zrobić zanim przekroczy się próg dorosłości.
Małgorzata Rokoszewska



11 Responses to "Łowią piękne twarze"