
NIENADÓWKA. Mieszkańcy, którzy stracą domy w związku z budową S19 nie mogą dojść do porozumienia z urzędnikami.
Droga ekspresowa S19 Stobierna – Sokołów Małopolski przebiegnie przez Nienadówkę. W związku z tym cześć mieszkańców tej wsi będzie musiała porzucić swoje domy. Mieszkańcy obawiają się, że gdy już dostaną odszkodowania, będą mieli bardzo mało czasu na budowę lub poszukanie nowego lokum.
Mieszkańcy Nienadówki twierdzą, że chcą przekazać ziemie państwu i dostać odszkodowania, by mieć czas na budowę czy kupno domów i przeprowadzki. W staraniach o porozumienie z Urzędem Wojewódzkim i GDDKiA poprosili o wsparcie Andrzeja Ożoga, burmistrz Sokołowa.
Droga S19 na tym odcinku jest realizowana w standardzie projektuj i buduj. Wykonawca odpowiada więc nie tylko za budowę, ale za projekt drogi i uzyskanie pozwoleń. Zamknięcie tego etapu powinno nastąpić wiosną 2015 roku.
Mieszkańcy są pogodzeni z tym, że muszą oddać działki i domy pod drogę. Chcą jednak dogadać się z urzędnikami, aby za pośrednictwem aktów notarialnych państwo wykupiło od nich ziemie już teraz, tak by mieli czas na wybudowanie lub zakup nowych domów w innych miejscach. Tymczasem strona rządowa obstaje przy innej procedurze.
– Odszkodowania za wszystkie nieruchomości przeznaczone pod budowę drogi ekspresowej S19, również te zabudowane budynkami mieszkalnymi, będą wypłacane po wydaniu przez wojewodę podkarpackiego stosownej decyzji o zezwoleniu na realizacje inwestycji drogowej (ZRID) – mówi Małgorzata Oczoś-Błądzińska, rzecznik prasowy Wojewody Podkarpackiego.
Wojewoda wyda ZRID dopiero, gdy wykonawca będzie miał gotową dokumentacje projektową i wystąpi o pozwolenie. ZRID-u możemy się spodziewać w okolicy kwietnia i maja 2015 roku. Gdy tylko decyzja zostanie wydana i stanie się prawomocna, wykonawca przystąpi do prac, a mieszkańcy będą musieli opuścić domy. Zanim zostanie wydany ZRID, wojewoda zapewnia, że zostaną przygotowane wstępne wyceny nieruchomości. Odszkodowania, jeśli nie będą mieli zastrzeżeń do wyceny nieruchomości, mieszkańcy mają dostać w ciągu 30 dni od wydania decyzji ZRID.
– Ale my w tym czasie zostaniemy bez domów, przyjdzie ZRID i trzeba będzie się pakować. Czy zdążymy sobie w ciągu kilku dni wybudować nowe domy? – pytają mieszkańcy Nienadówki.
– W najbliższym czasie zaplanowane zostało spotkanie przedstawicieli rzeszowskiego oddziału GDDKiA z burmistrzem Sokołowa Młp. w sprawie lokali zastępczych dla mieszkańców. Będziemy bowiem szukać takich rozwiązań, aby mieszkańcy jak najmniej odczuli wszelkie niedogodności związane z nabywaniem nieruchomości – zapewnia natomiast Joanna Rarus, rzecznik prasowy rzeszowskiego oddziału GDDKiA.
– Tylko po co te lokale zastępcze? To będzie tylko kosztować, czy nie lepiej żebyśmy w ciągu tego roku wybudowali sobie albo kupili domy? – denerwują się mieszkańcy. – Tę drogę planują już tyle lat. Przecież niedawna decyzja środowiskowa wyznaczył przebieg drogi. Czemu ta zwłoka?
– Nabycie nieruchomości pod inwestycję drogową w drodze umowy cywilnoprawnej przed uzyskaniem ostatecznej decyzji ZRID nie jest możliwe, ponieważ określenie linii rozgraniczających teren następuje właśnie w decyzji ZRID – odpowiada Joanna Rarus.
***
Rozumiem, że reprezentujący administrację państwową wojewoda i GDDKiA muszą przestrzegać prawa. Jednak patrząc tak po ludzku, rozumiem doskonale sytuacje mieszkańców Nienadówki. Każdy z nas, będąc w takie sytuacji, czułby się niepewnie i puszczałyby mu nerwy. Wniosek jaki można wysnuć z całej sytuacji jest smutny. Wciąż żyjemy w kraju, w którym to przepis jest ważniejszy niż dobro obywatela.
Artur Getler



7 Responses to "Ludzie boją się o przyszłość"