
BIESZCZADY. Gdy słyszymy o przekroczeniach zielonej granicy, zwykle kojarzy nam się to z nielegalnymi imigrantami.
Tymczasem polscy turyści wiedzeni powiedzmy to wprost głupią ciekawością sprawiają Straży Granicznej sporo kłopotów spacerując sobie po granicy, jakby to był deptak w Sopocie. Tylko w ciągu ostatnich dni strażnicy pięć razy karali takich „ciekawskich”.
W niedzielę (21 lipca) strażnicy z Ustrzyk Górnych ujawnili , że para z Małopolski (28 i 31 l.) po prostu poszła sobie kilka metrów na Ukrainę, żeby „zobaczyć, jak tam jest”, a potem wróciła. W poniedziałek (22 lipca) takie „wycieczki” uskuteczniły sobie 40-letnia mieszkanka województwa kujawsko-pomorskiego i 24-letnia turystka z województwa małopolskiego. Roztropnością nie wykazał się także 44-latek ze Śląska. Wszyscy turyści otrzymali mandaty za nielegalne przekroczenie granicy.
emka


