Ludzie nie wychodzili z domów

W niedzielę we wczesnych godzinach popołudniowych elektroniczny termometr umieszczony na dworcu głównym PKP wskazywał 35 st. C. Fot. Wit Hadło (2)
W niedzielę we wczesnych godzinach popołudniowych elektroniczny termometr umieszczony na dworcu głównym PKP wskazywał 35 st. C. Fot. Wit Hadło (2)

RZESZÓW. Afrykańskie upały mają nam towarzyszyć jeszcze przez tydzień.

Opustoszałe ulice, żar lejący się z nieba, termometry pokazujące nawet 37 stopni Celsjusza w cieniu. Tak wyglądał weekend w naszym regionie. Przed nami kolejne upalne dni…

Lejący się z nieba żar dał się we znaki mieszkańcom regionu, którzy szukali ochłody, gdzie mogli, najczęściej nad wodą. Ci, którzy spędzali weekend w mieście, przed upałem chronili się w domach. Nawet oblegane szczególnie w weekendy galerie handlowe, w których panuje miły chłód, odnotowały mniejszą liczbę klientów. – W ten weekend klientów było zdecydowanie mniej niż zazwyczaj – usłyszeliśmy w jednej z nich.

Tylko popołudniami
Prawdziwe oblężenie przeżywały za to lodziarnie. – Amatorów zimnych napojów i lodów było w ten weekend zdecydowanie więcej, ale tylko popołudniami, kiedy to wysokie temperatury nie były aż tak dokuczliwe. W dzień mało kto miał odwagę, żeby chodzić po mieście w taki upał – powiedziała nam pracownica jednej z lodziarni w Rynku w Rzeszowie.

Popołudniami zaludniały się również parki, szczególnie oblegane były ławeczki wokół fontann i nad Wisłokiem.

A tak było przy fontannie multimedialnej w Rzeszowie...
A tak było przy fontannie multimedialnej w Rzeszowie…

Nie koniec upałów
Dla wymęczonych iście tropikalnym klimatem nie mamy, niestety, dobrych wieści. Przed nami kolejny bardzo gorący tydzień. Słupki rtęci znów pokażą w cieniu 33 – 36 stopni.

Pamiętajmy, że upały mogą być bardzo groźne dla naszego zdrowia, a nawet życia. Wysokie temperatury są zagrożeniem szczególnie dla małych dzieci, osób w podeszłym wieku i osób cierpiących na niewydolność krążenia. Wychodząc z domu, nakładajmy nakrycia głowy, zabezpieczajmy ciało kremami z filtrami, szukajmy cienia i pijmy dużo płynów. Zachowajmy też zdrowy rozsądek na drogach. W trakcie jazdy w upałach nasza koncentracja jest osłabiona. Musimy pamiętać również o tym, że często przy takich temperaturach topi się asfalt, a nagrzany układ hamulcowy sprawia, że hamulce są mniej skuteczne.

Katarzyna Szczyrek

8 Responses to "Ludzie nie wychodzili z domów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.