Ludzie władzy i łapówki

prawa_jedynka_ok.qxdJest przełom w śledztwie ws. afery podkarpackiej. Główny bohater miał ponoć wydać na łapówki milion złotych. Kto był na jego liście płac?

Biznesmeni z Leżajska, rzeszowscy wysoko postawieni prokuratorzy, wpływowi politycy, dyrektor Lasów Państwowych w Krośnie i księża – to bohaterowie największej afery korupcyjnej na Podkarpaciu. Prześwietliliśmy ją dla Państwa. Oto historia wielkiego śledztwa w sprawie najgłośniejszego w naszym regionie łapówkarskiego procederu ze sztabkami złota w tle.

Afera podkarpacka ujrzała światło dzienne 2 lipca 2014 roku. Wówczas funkcjonariusze CBA zatrzymali dwóch leżajskich biznesmenów: Mariana D. (głównego podejrzanego w aferze podkarpackiej) i Pawła K. – prezesa i wiceprezesa firmy paliwowej. Tydzień później agenci przeszukali biuro poselskie i dom szefa klubu parlamentarnego PSL Jana Burego oraz gabinet szefowej Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie Anny H.

Ale po kolei. Do Mariana D. CBA trafiło za sprawą podsłuchów wpływowych osób na Podkarpaciu. Jak mówi się nieoficjalnie, prawdopodobnie w związku z podejrzeniami korupcyjnymi wobec b. marszałka Podkarpacia Mirosława K.

Biznesmen zaczął być podsłuchiwany w styczniu 2014 r. Co o nim wiemy? Marian D. to były taksówkarz. Jego córka pracowała jako referendarz w sądach najpierw na Podkarpaciu, a później w stolicy. Znał wpływowych polityków, prokuratorów i urzędników z naszego regionu.

Do zatrzymania Mariana D. doszło w jednym z hoteli w Warszawie, gdzie przebywał w interesach wraz ze swoimi dwoma pracownikami. Po zatrzymaniu przeszukano biuro prowadzonej przez D. firmy paliwowej. Znaleziono kilogramową sztabkę złota, cenne monety i gotówkę.

Baron ludowców
Jak ustalili śledczy, Marian D., chcąc załatwić m.in. pracę dla córki w wymiarze sprawiedliwości, decyzję ws. nieruchomości do prowadzenia działalności gospodarczej czy zyskać przychylność prokuratury i organów skarbowych w toczących się i przyszłych sprawach, miał szukać pomocy u znanych mu wpływowych osób. Pomoc oczywiście miała kosztować, stąd, jak nieoficjalnie wiadomo, D. miał wydać „na nią” ok. miliona złotych.

Jedną z takich wpływowych osób, które znał biznesmen, był Jan B., podkarpacki baron ludowców. Marian D., zdaniem śledczych, miał zwrócić się do niego z prośbą o pomoc w sprawach firmowych i nie tylko. Chodziło o pomoc w załatwianiu kontraktów paliwowych dla jego firmy z jednym z państwowych koncernów. Miał też skorzystać z wpływów Jana B. w Krajowej Radzie Sądownictwa – za jego pośrednictwem, jak twierdzą śledczy, chciał załatwić swojej córce nominację sędziowską.

Sztabka u księdza
Za sprawą Jana B. biznesmen miał poznać byłego proboszcza katedry polowej Wojska Polskiego ks. Roberta M. Marian D. Chciał, by ten wstawiał się za nim w instytucjach państwowych. To właśnie w sejfie w pokoju księdza znaleziono sztabkę złota o wartości 130 tysięcy złotych, którą, zdaniem śledczych, miał przyjąć od Mariana D.

Dyrektor lasów
Marian D. za sprawą swoich kontaktów znalazł również dojście do Edwarda B., dyrektora  Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. Baza paliw należąca do D. znajdowała się częściowo na działkach Lasów Państwowych, a jego spółka je dzierżawiła. Biznesmen chciał zdobyć je na własność, by możliwa była rozbudowa bazy i otrzymać na to kredyt. Wymyślił, że w zamian za te działki da lasom inne, zamiennie. W dotarciu do Edwarda B. miał pomóc biznesmenowi między innymi ks. Jan C., który w zamian za pomoc otrzymał kwotę 20 tys. zł. Edward B. miał natomiast przyjąć od biznesmena 50 tys. zł.

Prokuratorzy
Na liście płac leżajskiego biznesmena znajdować mieli się również rzeszowscy prokuratorzy: Anna H., była już szefowa Prokuratury Apelacyjnej w Rzeszowie i Zbigniew N., były już szef rzeszowskiej Prokuratury Okręgowej.

Annie H., jak ustalili śledczy, Marian D. miał wręczyć łapówkę w kwocie ponad 170 tysięcy złotych, w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych. W zamian za to miała podjąć się załatwienia dla niego kilku spraw w instytucjach państwowych, a także przedłożyć w instytucji dysponującej środkami publicznymi poświadczający nieprawdę dokument w celu uzyskania przez Mariana D. pożyczki.

Największą łapówkę – w kwocie 450 tys. zł. – biznesmen miał wręczyć Zbigniewowi N. D. chciał, by ten m.in. załatwił mu w Naczelnym Sądzie Administracyjnym korzystną decyzje podatkową dla firmy, a jego córce pomógł załatwić pracę sędziego. Zbigniew N. miał nakłonić Mariana D. do skorumpowania Anny H. i ułatwić biznesmenowi wręczenie jej łapówki.

Jak wyszedł na aferze Marian D.?
Córka biznesmena nie została sędzią, kredytu Marian D. nie dostał, zamienił owszem działkę z Lasami, ale… ponoć sprawa zamiany toczyła się zgodnie z normalnymi procedurami. Ma za to postawiony szereg zarzutów, w tym zarzuty korupcyjne – wręczanie korzyści majątkowych w postaci złota, prac budowlano-remontowych, a także alkoholu.

A co z tymi, których miał korumpować?
Jan B. został zatrzymany przez funkcjonariuszy CBA w Warszawie 18 listopada 2015 r. Usłyszał w prokuraturze 6 zarzutów. Jest podejrzewany o korupcję i wpływanie na urzędników państwowych. Prokuratura chciała, by na 3 miesiące trafił do aresztu tymczasowego, ale nie zgodził się na to sąd. Stwierdził, że wystarczy poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. zł i ustanowienie hipoteki na 900 tys. zł na jego nieruchomości. Jan B. wpłacił kaucję, ale jak dotąd nie ustanowił hipoteki, dlatego prokuratura stwierdziła, że może mu zabrać połowę kaucji, czyli 50 tys. zł. Aktualnie tą sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy w Rzeszowie i na 28 listopada zostało wyznaczone posiedzenie w tej sprawie. Od kwietnia br. Jan B. jest zobowiązany do regularnego stawiania się na posterunkach policji i wypełnia ten obowiązek.

Ks. płk. Robert M. oskarżony jest o powoływanie się na wpływy w instytucjach publicznych i obietnicę załatwienia w niej sprawy w zamian za korzyść osobistą lub majątkową.

Edward B. oskarżony jest o przyjęcie korzyści majątkowej. Proces Edwarda. B. i ks. Roberta M. ruszył w lipcu br. przed Sądem Rejonowym w Rzeszowie i toczy się z wyłączeniem jawności ze względu na obawę „naruszenia dobrych obyczajów”. Druga rozprawa w tym procesie odbyła się we wtorek, 4 października. Obaj oskarżeni nie pojawili się w sądzie.

Na ławie oskarżonych zasiąść miał również ks. Jan C., którego prokuratorzy oskarżyli o podżeganie osoby publicznej do przyjęcia korzyści majątkowej. Ks. Jan C. zmarł przed rozpoczęciem procesu, a jego sprawę sąd wyłączył do odrębnego postępowania. Proces ze względu na obawę „naruszenia dobrych obyczajów” toczy się z wyłączeniem jawności.

Na Annie H. ciążą cztery zarzuty, w tym jeden korupcyjny. W czerwcu br. została prawomocnie wydalona z zawodu prokuratorskiego. Aktualnie przebywa w areszcie tymczasowym, w którym decyzją Sądu Rejonowego w Rzeszowie ma pozostać do 18 listopada. Ze względu na stan zdrowia Anny H. areszt tymczasowy odbywa się w warunkach szpitalnych.

Zbigniew N. został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego we wtorek, 20 października, przed godz. 16 w swoim domu, a następnie przewieziony do prokuratury w Katowicach. Prokuratorzy zarzucają mu popełnienie czterech przestępstw: powoływanie się na wpływy w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu korzystnego dla spółki Mariana D. orzeczenia w tym sądzie w zamian za korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż 50 tysięcy złotych. Czyn ten został popełniony w okresie od lutego 2007 roku do października 2008 roku w Rzeszowie, Leżajsku oraz Warszawie; nakłanianie i ułatwianie Marianowi D. wręczenia korzyści majątkowej w kwocie nie mniejszej niż 60 tysięcy złotych byłej Prokurator Apelacyjnej w Rzeszowie – podejrzanej Annie H. oraz nakłonienie go do popełnienia tego przestępstwa. Czyn ten został popełniony w okresie pomiędzy początkiem 2010 roku a końcem 2011 roku w Rzeszowie. Prócz tego N. usłyszał również zarzut powoływania się na wpływy w Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie, w Prokuraturze Rejonowej w Leżajsku, Sądzie Rejonowym w Rzeszowie, Ministerstwie Sprawiedliwości, Krajowej Radzie Sądownictwa, Komisji Egzaminacyjnej do Przeprowadzenia Egzaminu Adwokackiego przy Ministrze Sprawiedliwości, Izbie Skarbowej w Rzeszowie oraz podjęcie się załatwienia określonych spraw, z którymi zwrócił się do niego Marian D. w zamian za korzyści majątkowe o łącznej wartości nie mniejszej niż 352 tysiące 886 złotych w postaci gotówki, różnego rodzaju alkoholi oraz paliwa. Czyny te zostały popełnione od września 2008 roku do 02 lipca 2014 roku w Rzeszowie, Leżajsku i Warszawie. Ostatni zarzut dotyczy powoływania się na wpływy w instytucjach państwowych i podjęcie się pośrednictwa w załatwieniu korzystnych rozstrzygnięć w zamian za korzyść majątkową w kwocie nie mniejszej niż prawie 49 tysięcy złotych. Czyny te zostały popełnione w okresie od co najmniej lutego 2013 roku do maja 2014 roku w Warszawie i innych miejscowościach. W czwartek prokurator skierował do sądu wniosek o zastosowanie wobec Zbigniewa N. środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.

Katarzyna Szczyrek

27 Responses to "Ludzie władzy i łapówki"

Leave a Reply

Your email address will not be published.