M28 ruszył na podbój Ameryki Łacińskiej

Załoga M28, który wyleciał w tournee po Karaibach i Ameryce Łacińskiej, w towarzystwie Janusza Zakręckiego, prezesa PZL Mielec (drugi z lewej). Fot. PZL Mielec
Załoga M28, który wyleciał w tournee po Karaibach i Ameryce Łacińskiej, w towarzystwie Janusza Zakręckiego, prezesa PZL Mielec (drugi z lewej). Fot. PZL Mielec

MIELEC. Celem jest poszerzenie rynków zbytu dla mieleckich zakładów.

W piątek (24 bm.) w dwumiesięczne tournee po Ameryce Łacińskiej i Karaibach z Mielca wyleciał samolot M28 Skytruck. Lot w połowie zimy do Ameryki Łacińskiej ma pokazać, czy ta dwusilnikowa turbośmigłowa maszyna, która została zaprojektowana i wyprodukowana w Polsce, sprawdzi się w każdych warunkach pogodowych. Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu liczą, że tournee zaowocuje nowymi kontraktami.

Wyprodukowany w PZL Mielec samolot M28 Skytruck w ciągu dwóch miesięcy ma odwiedzić 7 krajów Ameryki łacińskiej i Karaibach, m.in. biorąc udział w targach lotniczych w Brazylii. Ważąca 7500 kg maszyna ma zademonstrować potencjalnym klientom cywilnym i wojskowym swoje zdolności do przewożenia ludzi i ładunków ze słabo rozwiniętych lotnisk.

„M28 skrojony dla Ameryki Łacińskiej”
Załoga PZL Mielec zaplanowała pierwszy przystanek w Danii. Następnie rozpocznie się morska część podróży przez Szkocję i Islandię. We wtorek (28 bm.) samolot przyleci do Kulusuk na Grenlandii, mając za sobą 2164 mile morskie i ok. 10 godz. transatlantyckiego lotu.

– Pokonanie tego oceanu w połowie zimy w kierunku zachodnim to tylko jeden z przykładów, że ten wytrzymały, niezawodny samolot radzi sobie nawet w najtrudniejszych warunkach pogodowych – powiedział Mariusz Kubryn, główny konstruktor M28.

Tournée po Ameryce Łacińskiej rozpocznie się w połowie marca w Port of Spain w Trynidadzie i Tobago. Następnie samolot odwiedzi 12 innych miast położonych w: Brazylii, Argentynie, Ekwadorze, Kolumbii, Panamie i Meksyku. Ma to otworzyć szansę sprzedaży tych maszyn na kolejnych rynkach takich jak Panama, Ekwador czy Argentyna. Zdaniem Janusza Zakręckiego, prezesa PZL, M28 jest skrojony dla tamtejszych terenów.

Samolot ten może latać w temperaturach od minus 50 do plus 50 stopni Celsjusza. System odmrażania kadłuba jest certyfikowany do lotów w warunkach oblodzenia. Skrzydła o dużej sile nośnej, dwa turbośmigłowe silniki i śmigło z rewersem ciągu dają M28 unikalne możliwości jeżeli chodzi o krótki start i lądowanie. Z maksymalnym ładunkiem o masie 2300 kg M28 może startować i lądować na nieutwardzonych pasach o długości zaledwie 548 m.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.