Macierewicz „prześwietla” przetarg na śmigłowce

- Rząd PO i PSL bardzo skąpo „gospodarował prawdą”, ale nawet ona pozwalała nam uważać, że ten przetarg powinien zostać unieważniony i rozpisany na nowo - mówił w studiu TV Republika Antoni Macierewicz.
– Rząd PO i PSL bardzo skąpo „gospodarował prawdą”, ale nawet ona pozwalała nam uważać, że ten przetarg powinien zostać unieważniony i rozpisany na nowo – mówił w studiu TV Republika Antoni Macierewicz.

KRAJ, MIELEC. Nowy szef MON sugeruje, że procedura przetargowa powinna zostać powtórzona. – Na taką deklarację czekaliśmy – cieszą się w PZL Mielec. 

Antoni Macierewicz, nowy szef Ministerstwa Obrony Narodowej, powołał zespół ekspertów. Zadaniem tej grupy jest dokładne przestudiowanie dokumentacji dotyczącej „słynnego” przetargu na śmigłowce dla polskiej armii. Efekt tej analizy wydaje się być przesądzony. Nie kryje tego sam Macierewicz: – Wydaje się, że przetarg powinien być powtórzony, choćby ze względu na wady prawne, jakie posiada – oświadczył minister.

Chodzi o wart 13 mld zł kontrakt na zakup 50 śmigłowców wielozadaniowych, który w kwietniu br. w wyniku przetargu Ministerstwo Obrony Narodowej powierzyło francuskiej firmie Airbus Helicopters, skreślając zakłady ze Świdnika i Mielca. Decyzja ta wywołuje ogromne kontrowersje. Mówi się, że procedura została ustawiona.

„Decyzja zapadnie w ciągu najbliższych dni”
– Musimy bardzo dokładnie obejrzeć dokumentację dotyczącą tej procedury, żeby móc podejmować decyzje w tej sprawie – mówił nowy szef MON na antenie TV Republika. – Rząd i kierownictwo MON w ub. kadencji dosyć skąpo „gospodarowali prawdą”, ale nawet ona pozwalała nam uważać, że ten przetarg powinien być unieważniony i rozpisany na nowo. Chodzi o to, żeby dopuścić do składania ofert i przedstawienia swoich możliwości wszystkich producentów śmigłowców. Myślę tu m.in. o fabryce w Mielcu i innych polskich fabrykach.

Pytany o termin podjęcia decyzji w sprawie przetargu Macierewicz odpowiada: – To jest kwestia dni lub tygodni. Nie sądzę, żeby analiza dokumentacji przetargowej była bardzo skomplikowana, chyba, że byliśmy wprowadzani w błąd. Zakładam jednak, że podstawowe elementy tej procedury były nam przedstawiane zgodnie ze stanem faktycznym – zaznaczył.

„Pan minister pomagał nam od samego początku”
Słowa szefa MON z wielkimi nadziejami przyjmują w Polskich Zakładach Lotniczych w Mielcu, w których w wyniku przegranego (?) przetargu pracę straciło ponad 530 osób.

– To jest długo wyczekiwana przez nas decyzja, jeśli oczywiście się zmaterializuje – mówi Super Nowościom Marian Kokoszka, przewodniczący NZSS „Solidarność” w PZL Mielec. – Pan minister Macierewicz wielokrotnie pomagał nam w tej sprawie. Robił to od samego początku, czyli od kwietnia br., kiedy ogłoszono wynik tego przetargu, a więc dziś po prostu realizuje to, o czym mówił wtedy jako poseł opozycji – twierdzi związkowiec.

„Jeśli wygramy…”
Nasz rozmówca jest przekonany, że największe szanse w ewentualnie powtórzonym przetargu miałby jego zakład. – Z trzech podmiotów, które oferują swe śmigłowce, to właśnie Mielec najszybciej może dostarczyć swoje produkty, Jest to w stanie zrobić w ciągu roku od rozstrzygnięcia przetargu – twierdzi szef „Solidarności” w PZL. – Jeśli wygralibyśmy ten kontrakt, do pracy wróciłaby znaczna cześć ludzi, którzy zostali zwolnieni w lipcu br.

Paweł Galek

12 Responses to "Macierewicz „prześwietla” przetarg na śmigłowce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.