
PODKARPACIE. W miniony weekend nasz region objeżdżał Antoni Macierewicz. Do naszej redakcji dotarło nagranie z końcówki mszy świętej w jednym z podkarpackich kościołów.
Byłego szefa MON i marszałka seniora Sejmu oraz przewodniczącego podkomisji smoleńskiej, PiS zwykle przed wyborami mało eksponuje, ale przed tymi wyborami prezydenckimi jest inaczej. Polityk w miniony weekend odwiedził Podkarpacie. Podczas spotkań były szef MON „grał” swoimi stałymi tematami, zachęcając do oddania głosu na Andrzeja Dudę. Było zatem o zagrożeniu ze strony Rosji, Wojskach Obrony Terytorialnej jako gwarancie bezpieczeństwa, miłości aktualnego prezydenta do naszego regionu jako ostoi polskości i tradycji oraz sojuszu polsko-amerykańskim.
Nie obyło się jednak bez nowych kontrowersyjnych wypowiedzi polityka PiS, który w Hyżnem powiązał LGBT z pedofilią i z Rafałem Trzaskowskim. W Lubaczowie wspomniał o wspólnych walkach żołnierzy niezłomnych i UPA z sowieckim okupantem, a zadającemu pytania o katastrofę smoleńską odpowiedział tak, że mieszkaniec Przemyśla nie wyklucza wystąpienia na drogę sądową. Antoni Macierewicz wystąpił także w… kościele.
Były szef MON podróżował czarną skodą z kierowcą i dysponował ochroniarzem. Tłumów na spotkaniach z nim nie było, ale organizujący je lokalni działacze PiS zadbali, by przyszli ci, którzy przyjść mieli i pytali o to, o co mieli zapytać. Jednak w lubaczowskim Miejskim Domu Kultury padły niewygodne pytania. Zadał je przemyślanin, Jacek Mykita. Pytał on Macierewicza o smoleński wrak, a konkretnie o to, co ten uczynił, by sprowadzić go do Polski. – Rozumiem, że to pytanie zadał pan już panu Tuskowi? – ironizował były szef MON. – Bo to pan Tusk oddał wrak Rosjanom! I to na takich zasadach, że mogą nam go oddać, kiedy będą chcieli – dodał. Ta odpowiedź była do przewidzenia, ale odpowiedź na kolejne pytanie Mykity mogła wprawić w zdumienie. Przemyślanin zapytał, czy na pokładzie Tupolewa doszło do zamachu, czy może parówka wybuchła w luku bagażowym. – Może panu wybuchła jakaś parówka w spodniach, czy w luku – zwrócił się doń Macierewicz. – Pan przekłada jakieś swoje doświadczenia na pracę podkomisji – stwierdził eksszef MON. – Nie wiem, co się panu posłowi skojarzyło i z czym, ale według mnie ta odpowiedź była obraźliwa i nie wykluczam skierowania sprawy na drogę sądową – powiedział Super Nowościom po spotkaniu z A. Macierewiczem Jacek Mykita.
Kto wie, czy nad takim rozwiązaniem nie zastawiałby się kandydat KO na prezydenta RP, Rafał Trzaskowski, gdyby wiedział, jak „podsumował” go Antoni Macierewicz na spotkaniu w Hyżnem. Zapytany przez radnego gminnego co grozi Polsce w razie wygranej któregoś z kontrkandydatów Dudy w wyborach, były szef MON skupił się właśnie na Trzaskowskim. – To straszne, że ci sami ludzie, którzy udają, że tak powiem oburzenie i mówią, jakim to strasznym przestępstwem jest pedofilia, równocześnie chcą dokumentacji i sposobu działania wobec młodzieży, które po prostu mają na celu wychowanie w pedofilii uczynić obowiązkiem samorządu! Pan Trzaskowski temu patronuje, on to wspiera! Jeszcze ośmiela się atakować prezydenta Andrzeja Dudę, którego jednym z największych osiągnięć jest karta rodziny – grzmiał Macierewicz, przekonując, że LGBT to to samo, co pedofilia. – Przecież nie przypadkiem Rafał Trzaskowski podpisał i stara się upowszechnić kartę LGBT – stwierdził.
Do naszej redakcji dotarło nagranie z końcówki mszy świętej w jednym z podkarpackich kościołów. Tam prowadzący ją ksiądz zaprosił Macierewicza do kościoła, gdzie ten przemówił do wiernych! Nim to się jednak stało, kapłan dość otwarcie zachęcał do „właściwego” głosowania w najbliższą niedzielę. – Nadszedł rok 2015, w którym spotkała nas łaska boża w postaci dobrej władzy. Teraz cały świat na nas patrzy, co my zrobimy teraz, jak wybierzemy – mówił ksiądz, który następnie dopuścił do przemówienia Antoniego Macierewicza, którego przedstawił jako wybitnego męża stanu.
Monika Kamińska



21 Responses to "Macierewicz wystąpił w kościele i powiązał LGBT z… pedofilią"