Magistrat oczyszczony z przekrętów

Opozycja za niestaranne wykonanie przebudowy plant punktowała burmistrza przez wiele miesięcy. Fot. Bogdan Myśliwiec
Opozycja za niestaranne wykonanie przebudowy plant punktowała burmistrza przez wiele miesięcy. Fot. Bogdan Myśliwiec

NOWA DĘBA. Prokuratura Rejonowa w Tarnobrzegu umorzyła śledztwo w 11 wątkach prowadzonych w wyniku donosów radnego i przedsiębiorcy.

– Nie ma afery, nie było żadnych przekrętów podczas przebudowy nowodębskich plant i parku miejskiego – oświadcza burmistrz Wiesław Ordon, do którego właśnie dotarła wiadomość o umorzeniu śledztwa w sprawie nieprawidłowości podczas realizacji tej inwestycji. Prokuratura wszczęła śledztwo po tym, jak o nieprawidłowościach poinformowali ją Marek Ostapko i Paweł Grzęda.

– Nie spodziewałem się, że aż tyle wątków było prowadzonych w wyniku donosów obu panów – przyznaje Wiesław Ordon, burmistrz Nowej Dęby. – Od początku wierzyłem, że sprawa się wyjaśni, bo żadnych afer i przekrętów, jak to określała opozycja, nie było! Nieprawidłowości wynikłe na inwestycji były wynikiem postępowania wykonawcy, a naszą rolą jest wyegzekwowanie od niego należytego wykonania prac w ramach gwarancji – dodaje burmistrz.

Umorzone śledztwo było prowadzone pod kątem niedopełnienia obowiązków przez burmistrza, zastępcę i urzędnika, poświadczenie nieprawdy i podejrzenia korupcji.
Z treści „Postanowienia o umorzeniu śledztwa” można wnioskować, że wysunięto nawet zarzuty o próbę wyłudzenia dotacji poprzez złożenie w Urzędzie Marszałkowskim do wniosku nierzetelnej dokumentacji.

Burmistrzowie Ordon i Żołądź przyznają, że są zaskoczeni postępowaniami w tych kierunkach. Zastanawiają się czy intencją opozycji było spowodowanie całkowitego cofnięcia dotacji.

– Rozumiem, że zadaniem opozycji jest patrzyć na ręce władzy, ale nie mogę się zgodzić na robienie z burmistrza czy ze mnie aferzysty, łapówkarza czy skandalisty, dla osiągnięcia swoich celów politycznych – mówi Zygmunt Żołądź, za-ca burmistrza. – Nie jest nic przyjemnego w składaniu wyjaśnień na Policji, zamiast realizowania w tym czasie zadań, których nam nie brakuje. Opozycja może niech zajmie się kreowaniem pomysłów na rozwój miasta i gminy, bo tych jakoś z ich strony nie widać. Kreowanie pseudoafer nie przysporzy mieszkańcom niczego dobrego – dodaje Żołądź.

Usterki na nowodębskich plantach znalazły się w „Programie naprawczym” opracowanym przez uprawnionego rzeczoznawcę budowlanego. Ponieważ wykonawca nie zrealizował tego programu w terminie, obecnie trwa kosztorysowanie robót do realizacji „Programu naprawczego”. Na podstawie tego kosztorysu gmina ogłosi przetarg i wyłoni firmę do wykonania prac naprawczych, a kosztami obciąży wykonawcę z zabezpieczenia gwarancyjnego.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.