
Od piątku czynny jest wyciąg narciarski KiczeraSki w Puławach Górnych. W trakcie minionego weekendu ośrodek odwiedziły tłumy mieszkańców regionu. Podobnie działa Stacja Narciarska Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych, która również otworzyła się mimo rządowych obostrzeń. Jak słyszymy, branża narciarska ledwo wiąże koniec z końcem, dlatego uruchomienie stoków to dla niej ostatnia deska ratunku.
Kilka dni temu przedstawiciele rządu poinformowali o zmianach w obostrzeniach związanych z walką z COVID-19. Ogłoszono, że od dzisiaj otwierają się centra i galeria handlowe, muzea oraz galerie sztuki, a także znikają godziny dla seniorów w sklepach. Branża narciarska nie została w tym planie uwzględniona, pomimo że szczytowy sezon funkcjonowania stoków powoli dobiega końca. Właściciele wielu ośrodków narciarskich w całej Polsce postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i otworzyć obiekty mimo rządowych obostrzeń. Podobna sytuacja miała miejsce także na Podkarpaciu.
„Nie mamy innego wyjścia”
W piątek, 29 stycznia, uruchomiono wyciąg KiczeraSki w Puławach Górnych. Już następnego dnia, w sobotnie popołudnie na stoki przybyły tłumy klientów z regionu oraz z dalszych zakątków kraju. Mowa m.in. o narciarzach czy saneczkarzach. Obiekt czynny jest w godz. 9 – 21, a korzystanie z niego odbywa się na zasadach reżimu sanitarnego. Jak czytamy na stronie internetowej wyciągu, rządzący, wbrew interesowi społecznemu, zamknęli stoki, nie oferując w zamian adekwatnej a często żadnej pomocy finansowej. – Nie mamy innego wyjścia, próby komunikacji listownej, mailowej, rozmów przez organizację branżową, doprowadziły do faktycznego unieważnienia całego sezonu bez wskazania realnej pomocy. Apelujemy do naszych władz: PrzywróćMY ośrodki narciarskie do normalnej pracy w ścisłym reżimie sanitarnym – czytamy w oświadczeniu wyciągu KiczeraSki. Fani zimowych sportów mogą także korzystać ze Stacji Narciarskiej Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych. Obiekt otwarty jest od piątku w godz. 9 – 20. Korzystanie z niego wiąże się z uczestnictwem w sportowych zajęciach edukacyjnych oraz lekcjach narciarsko-snowboardowych. Ponadto kliencie muszą przestrzegać zasad sanitarnych – zachowywać odległość 1,5 m oraz zakrywać usta i nos.
Zakopane też działa
Podkarpacie nie było jedynym miejscem, gdzie w miniony weekend można było poszusować na nartach. W sobotę ruszył m.in. wyciąg orczykowy Gigant obok Wielkiej Krokwi w Zakopanem. – Działamy zgodnie z prawem. Stok narciarski jest zamknięty. Odbywają się tu tylko szkolenia narciarskie. Z wyciągu mogą korzystać osoby, które biorą udział w zajęciach edukacyjnych, przeczytają i zaakceptują regulamin – przekonuje Piotr Toporowski, właściciel wyciągu, cytowany przez porta interia.pl
Kamil Lech



12 Responses to "Mają dość! Otworzyli stoki narciarskie"