
KOLARSTWO. – W kraju jest ponad 200 klubów i sekcji kolarskich. Zdobycie medalu na zawodach rangi mistrzostw Polski nie może być zatem dziełem przypadku – przekonuje Eugeniusz Korbecki, prezes kolarskiej sekcji Resovii.
Kolarska sekcja CWKS Resovii obchodzi w tym roku jubileusz 15-lecia. Przez reaktywowaną w 1999 roku sekcję przewinęło się wielu znakomitych zawodników, na czele z Krystianem Herbą, Dawidem Krupą czy Sylwią Kapustą-Szydłak. W tym okresie rzeszowscy kolarze przywieźli 17 medali z najwyższych rangą zawodów w kraju. Nie zabrakło ich również w jubileuszowym roku.
Sekcja kolarska istniała w Resovii do 1969 roku. Później na 30 lat znikła ona ze sportowej mapy Polski. Aż do roku 1999. – Wtedy zrobiłem podejście do Resovii, bowiem rozleciał się innym rzeszowski klub, MKS, w którym była sekcja kolarska – mówi Eugeniusz Korbecki, wielki miłośnik kolarstwa, obecny prezes i trener kolarskiej sekcji Resovii, a od wielu lat również prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Kolarskiego.
Z Resovii na wieżowce
Mimo skromnych nakładów finansowych, rzeszowski klub przez 15 lat działalności wychował kilku znakomitych sportowców. – Jednym z nich jest Dawid Krupa, który był zawodnikiem Resovii w latach 2000 i 2001, by po przejściu do zawodowej grupy wystartować w igrzyskach olimpijskich w Atenach. Z naszą sekcją związana była także plejada innych znakomitych zawodników. Krystian Herba, który teraz bije rekordy w spinaniu się na rowerze po schodach najwyższych budynków świata, zaczynał u nas od trialu. Maciej Jodko, polski olimpijczyk, snowboardzista, również ma rzeszowskie korzenie. „Szalał” w barwach Resovii w rowerowym zjeździe (downhill), w którym kilka razy był mistrzem Polski juniorów. Inną znaną twarzą, która startowała w barwach rzeszowskiego klubu jest Sylwia Kapusta-Szydłak, w ubiegłym sezonie związana z zawodową grupą we Włoszech. Ewelina Szybiak do tego roku jeździła jeszcze u nas, w tym roku załapała się do włoskiej grupy i brała udział w MŚ w Hiszpanii. Mieliśmy również swojego wychowanka w tegorocznym Tour de Pologne, bowiem Bartosz Warchoł, startujący w Wyścigu Dookoła Polski w narodowej reprezentacji, również ma swój epizod w barwach klubu ze stolicy Podkarpacia – przedstawia najsłynniejszych wychowanków prezes kolarskiej Resovii.
Dwa medale Muriasa
Rzeszowski klub nie poprzestał na sławnych nazwiskach i nadal skupia się na szkoleniu młodych zawodników i szukaniu przyszłych następców Rafała Majki czy Michała Kwiatkowskiego. A że robi to z niezłym skutkiem, świadczą o tym wyniki: 17 medali zdobytych na krajowych zawodach. O tym, że nie jest o nie wcale tak łatwo, przekonuje prezes Korbecki. – W Polsce jest ponad 200 klubów i sekcji kolarskich. Na mistrzostwa Polski przyjeżdżają najlepsi z najlepszych i każdy ma tam jakiegoś asa w rękawie. Przykładowo – zajęcie 3. miejsca w stawce 165 zawodników, z których do mety dotarło 102, nie może być zatem dziełem przypadku.
W tym roku młodzi rzeszowianie wzięli udział w 37 szosowych i górskich zawodach w Polsce. Najlepsze wyniki uzyskał Jakub Murias. – Kuba zdobył 2 medale: srebro na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży w Kolarstwie Górskim, co jest równoznaczne z wicemistrzostwem Polski juniorów młodszych oraz brąz w Górskich Szosowych MP w kategorii juniorów młodszych. Ponadto 3 razy wygrał wyścigi o Puchar Polski oraz zajmował czołowe lokaty w innych wyścigach ogólnopolskich – wylicza trener największe sukcesy swojego najlepszego zawodnika, który od września tego roku jest uczniem SMS Świdnica koło Wrocławia. Jakub Murias został również zakwalifikowany do 15-osobowej kadry narodowej juniorów na 2015 rok. Innym zawodnikiem Resovii, który trafił pod skrzydła SMS-u jest również Szymon Skiba, 10. zawodnik Górskich Szosowych MP w Jeleniej Górze. Ale kolarska Resovia to nie tylko Murias i Skiba. Obecnie trenuje w niej 30 zawodniczek i zawodników. Czołówkę sekcji stanowili w tym roku juniorzy: Kamil Zajączkowski, Jarosław Rysz, Michał Żywiec i juniorzy młodsi: Jakub Szela, Gabriel Kuropatwa i Kaja Rysz.
Ambitne plany rzeszowscy kolarze mają również na przyszły sezon. – W przyszłym roku chcemy objąć szczególnie opieką naszych czołowych zawodników, jak Kuba Murias i Szymon Skiba. Jest dla nich określony kalendarz, musi być zatem sprzęt i całe zaplecze. Wiemy jednak, że ciężko będzie im obu pogodzić występy w barwach Resovii z nauką w SMS-ie – martwi się Korbecki.
Dobry klimat na kolarstwo
Sen z powiek szefowi kolarskiej sekcji Resovii spędzają finanse. – Nie mamy żadnego sponsora strategicznego. Działalność sekcji oparta jest na trzech źródłach: Urząd Miasta, Urząd Marszałkowski i rodzice. Miasto dofinansowuje głównie zakup sprzętu i wyjazdy na zawody, natomiast z Urzędu Marszałkowskiego dostajemy dotację wyłącznie na wyjazdy na zawody w ramach Reprezentacji Województwa Podkarpackiego. Nieodzowna jest także pomoc rodziców, którzy kupują swoim pociechom rowery i to nie jeden rower, tylko kilka! Np. rodzeństwo Ryszów jest z Rymanowa. Mają jeszcze trudniej. Gdy wyjeżdżamy na zawody, ich ojciec przywozi ich na zbiórkę w Rzeszowie, potem gdy wracamy w nocy, przyjeżdża, by ich i cały tabor rowerowy odebrać – opisuje kulisy działalności sekcji jej trener.
Dla kolarstwa w Polsce w ostatnich latach nastał jednak dobry klimat, tak więc być może Resovia doczeka się sponsora z prawdziwego zdarzenia. – Zainteresowanie kolarstwem jest. Ludzie dzwonią, pytają. Początkowe jeżdżenie i trenowanie to jest brzydko i brutalnie mówiąc „mięso armatnie”. Żeby w tej masie znalazł się drugi Kwiatkowski czy Majka, to trzeba dużo szczęścia. Taka jest prawda. Trzeba mieć indywidualne predyspozycje i to zarówno psychiczne, jak i fizyczne – uważa nasz rozmówca, który dodaje. – Przejście z zabawy do wyczynu to jest harówa. Do wszystkiego trzeba mieć tzw. iskrę bożą. Treningi, sprzęt są podobne, nie ma już takich tajemnic. Wszystko rozgrywa się jednak w głowie i tam są największe rezerwy – dodaje Korbecki.
Znaleźć sponsora
Jego noworocznym postanowieniem jest znalezienie dodatkowych pieniędzy na funkcjonowanie sekcji. – Zadaniem dla nas jest znalezienie sponsora na rok 2015 rok. Kogoś, kto wesprze bądź to pojedynczych zawodników, którzy będą „wozić” na sobie reklamę, czy też całą grupę. Rzeszów jest jednak przekopany przez inne kluby, gry zespołowe i znalezienie sponsora jest bardzo trudną sprawą. Ale się nie poddajemy! – kończy prezes kolarskiej sekcji Resovii.
Więcej informacji o działalności kolarskiej sekcji Resovii w Internecie: http://www.kolarstwo.cwks-resovia.pl oraz na Facebooku: https://pl-pl.facebook.com/kolarzeresovii.
Marcin Jeżowski


