Mają zdychać?

Tak wyglądał Kabul zdobyty przez talibów w 1996 r. A jak wyglądał wczoraj? Co najmniej kilkanaście osób próbujących dostać się na lotnisko w Kabulu zostało rannych po pobiciu ich przez talibskich bojowników kontrolujących miasto – informuje korespondent „Los Angeles Times”. Prowadzona przez zachodnie państwa ewakuacja z afgańskiej stolicy jest utrudniona przez panujący w pobliżu lotniska chaos. Wśród rannych są kobiety i dzieci. Talibowie zaatakowali ich kijami, gumowymi wężami i karabinami – podaje „Los Angeles Times”. FOT. KRZYSZTOF MILLER / AGENCJA GAZETA

Czytam komentarze podchwytujące bon mot Joe Bidena o tym, jak to oni nie chcieli się bronić, jak nie walczyli o demokrację, więc nie można im pomóc, w akompaniamencie durnowatego argumentu, że większość w Afganistanie nie chciała demokracji.

To znaczy, że mają zdychać? Nawet jeśli są w niepoliczonej przez nikogo mniejszości?
Bo ci ludzie są słabsi, bo nie umieją walczyć, bo są zmęczeni wojną, która trwa tam od czasu, kiedy o talibach nikomu się jeszcze nie śniło
– trwa tam od zawsze?
Co ta światła konstatacja o słabości obywateli Afganistanu może obchodzić Zarifę Ghafari – burmistrzynię Majdanszahru, która czeka w domu wraz z rodziną na śmierć? Co to może obchodzić uciekinierów, którzy umierają, bo nie zmieścili się do samolotów uciekających w panice z tymi, którzy przybyli tam, żeby ich bronić? Co to obchodzi kobiety zagrożone śmiercią tylko dlatego, że wyszły z domu?
Dwadzieścia lat temu siły zbrojne pojawiły się w Afganistanie w odwecie za Bin Ladena. Nikt ich tam nie zapraszał. Przyjechali tam na wojnę i nie przyjechali sami, tylko w towarzystwie sił koalicji. Prowadzono tam wojnę, ale też budowano 300-tys. armię, społeczeństwo obywatelskie, świadomość społeczną i ta budowla przyniesiona w darze przez światłą „wspólnotę międzynarodową” zawaliła się w kilka dni i pozostawiono na miejscu na odstrzał swoich afgańskich sojuszników, a ta wspólnota mówi – oni się nie chcą bronić, więc się nie mieszamy. Czy ktoś to słyszy?
Powtarzam: zostawiliście ich na śmierć, a mit wspólnoty międzynarodowej upadł. To wielka w dzisiejszych czasach przestroga dla żyjącej nadzieją Polski. Jestem bardzo ciekaw zdania szanownych demokratów, co będziecie łaskawi powiedzieć, kiedy Rosja i Białoruś zajmą Podlasie i Lubelszczyznę, rząd PiS nie kiwnie palcem, a NATO lub Amerykanie powiedzą, że się nie mieszają, bo Polacy się nie chcieli bronić? Czy wtedy będą też komentarze o tym, że nie zawsze Amerykanie mogą bronić wszystkich?

Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś

15 Responses to "Mają zdychać?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.