
RZESZA�W. 50-latek zabiA� konkubinA� na oczach 8-letniego dziecka.
– GodzinA� przed tym zdarzeniem byA�a u mnie, powiedziaA�a, A?e idzie Robertowi ugotowaA� zupA�. Potem dowiedziaA�em siA�, co siA� tam wydarzyA�oa�� – mA?wi sA�siad 40-letniej ElA?biety L., ktA?ra zostaA�a bestialsko zamordowana noA?em przez 50-letniego Roberta T., swojego byA�ego partnera. Rodzinny dramat, jak mA?wiA� A�wiadkowie, miaA� rozegraA� siA� na oczach ich cA?reczki.
Do tragedii doszA�o we wtorek, 17 kwietnia, w jednym z mieszkaA� na pierwszym piA�trze kamienicy przy ul. Sobieskiego 8 w Rzeszowie. – O zdarzeniu zostaliA�my zawiadomieni okoA�o godziny 13.30 przez centrum powiadamiania ratunkowego – mA?wi kom. Adam SzelA�g, rzecznik rzeszowskiej policji. – Skierowani na miejsce policjanci ustalili, A?e najprawdopodobniej podczas awantury, mA�A?czyzna raniA� noA?em swojA� partnerkA�. Pomimo udzielenia pomocy medycznej, kobieta zmarA�a. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalajA� szczegA?A�owe okolicznoA�ci zdarzenia – dodaje.
50-letni Robert T. zostaA� zatrzymany przez funkcjonariuszy w mieszkaniu. – ByA� trzeA?wy – potwierdzajA� policjanci.
Aswiadkowie zdarzenia komentujA� jednak, A?e mA?gA� znajdowaA� siA� pod wpA�ywem A�rodkA?w odurzajA�cych. – WidziaA�em go dzisiaj, wyglA�daA� jakby byA� naA�pany – przyznaje jedna z osA?b, ktA?re zastaliA�my na miejscu tragedii. – Jak go wyprowadzali w kajdankach, z ust wypA�ywaA�a mu piana. ByA� w jakimA� szoku. Podobno braA� jakieA� psychotropy – dodaje kobieta.
GroziA� jej A�mierciA�
Jak dowiadujemy siA� od znajomych pary, ElA?bieta L. odeszA�a od Roberta T. okoA�o 3 miesiA�ce temu. MiaA�a z nim troje dzieci: 2,5-letniego chA�opca, 8-letniA� dziewczynkA� i o rok starszego od niej chA�opca. Kobieta miaA�a jeszcze 14-letniA� cA?rkA� z innego zwiA�zku. PrzyczynA� rozstania byA�a najprawdopodobniej przemoc domowa. – BiA� jA�, zaA�oA?yA�a mu nawet niebieskA� kartA�. W tym domu czA�sto dochodziA�o do awantur – mA?wiA� A�wiadkowie. – Nie wytrzymaA�a tego i odeszA�a z dzieA�mi. ZamieszkaA�a z bratem w mieszkaniu ich nieA?yjA�cej matki. Ale i tam nie miaA�a od niego spokoju.
Jak dowiadujemy siA� od sA�siadA?w ElA?biety L., Robert T. nie mA?gA� poradziA� sobie z rozstaniem. – ElA?bieta mieszkaA�a na parterze niedaleko ul. Sobieskiego. Robert potrafiA� przyjA�A� do niej pod blok i cegA�A� wybiA� okno – przyznajA�. – On siA� jej odgraA?aA�. a�zZabijA� ciA� ty ka��a�? – wykrzykiwaA� do niej.
– Sama wielokrotnie byA�am A�wiadkiem tych awantur, kiedy jeszcze mieszkali razem przy Sobieskiego – mA?wi przyjaciA?A�ka ElA?biety L. – Sama teA? broniA�am jA� przed nim, gdy jA� biA�. Dlatego zaA�oA?yA�a mu niebieskA� kartA�, ale i tak o wielu rzeczach, jakie dziaA�y siA� w ich domu nie powiedziaA�a policji. Pomimo tego co jej robiA�, prA?bowaA�a go chroniA�.
KoleA?anka zamordowanej dodaje, A?e widziaA�a siA� z niA� w wieczA?r poprzedzajA�cy tragediA�. – SpotkaA�yA�my siA� tu nieopodal na placu zabaw – opowiada kobieta. – PrzyszA�a z najmA�odszym synkiem i dwojgiem starszych dzieci. MA?wiA�a, A?e w ubiegA�y piA�tek byA�a poskarA?yA� siA� dzielnicowemu, a ten skierowaA� jA� do komendy przy ul. JagielloA�skiej.
Pomimo grA?A?b i agresji byA�ego partnera, 40-latka i tak prA?bowaA�a pozostawaA� z nim w dobrych relacjach. – MiesiA�c temu, pomimo A?e jej samej a�zsiA� nie przelewaA�oa�?, daA�a mu tysiA�c zA�otych, A?eby miaA� na opA�aty – opowiadajA� znajomi kobiety. – Teraz teA? przyszA�a, A?eby mu ugotowaA� obiad. Nie broniA�a mu teA? kontaktA?w z dzieA�mi. Najlepszy kontakt miaA� z chA�opcami. Dzieci bywaA�y u niego, wychodziA� z nimi na spacery.
– TydzieA� temu widziaA�em go jak szedA� z jednym z dzieci – opowiada sA�siad Roberta T. – A dzisiaj proszA�a�� taka tragedia. Akurat o godz. 13.30 wyszedA�em z domu, wiA�c nie sA�yszaA�em A?adnych krzykA?w czy awantury. WrA?ciA�em do domu przed 15, patrzA�, a przed kamienicA� stojA� policyjne radiowozy. Wtedy dowiedziaA�em siA�, co siA� wydarzyA�o – koA�czy.
Jak dowiedzieliA�my siA� nieoficjalnie, dramat miaA� wydarzyA� siA� w obecnoA�ci 8-letniej cA?rki ElA?biety i Roberta. – SA�yszaA�am, A?e wybiegA�a z tego mieszkania, przybiegA�a do sA�siada i powiedziaA�a, A?e tatuA� uderzyA� mamA� i ta siA� przewrA?ciA�a – opowiadajA� A�wiadkowie. a�� To niewyobraA?alna tragedia dla tych dzieciakA?w, bo zostaA�y teraz bez matki i bez ojca.
Kryminalny A?yciorys
Jak dowiedzieliA�my siA� nieoficjalnie, brat Roberta T. kilkanaA�cie lat temu usA�yszaA� wyrok 25 lat wiA�zienia za zabA?jstwo mA�A?czyzny, do ktA?rego doszA�o na ul. Grottgera w Rzeszowie. Sam Robert T. rA?wnieA? przebywaA� w wiA�zieniu. – Na swoim a�zkonciea�? ma m.in. pobicie dziewczyny, ktA?ra byA�a utrzymywana w A�piA�czce. PamiA�tam, A?e cudem to pobicie przeA?yA�a – mA?wi jeden ze A�wiadkA?w. – T. jest znany w A�rodowisku rzeszowskich kryminalistA?w. W pewnych krA�gach wrA�cz legendarny. Przez wiele lat byA� bardzo aktywnym kibicem jednej z rzeszowskich druA?yn – dodaje.
Znajomi pary mA?wiA�, A?e zabA?jstwo jednak jest dla nich szokiem. – Szkoda Elki, A?e miaA�a tak spaprane A?ycie, a na koA�cu skoA�czyA�a w tak tragiczny sposA?b. A jeszcze bardziej szkoda nam ich dzieci – mA?wiA�.
Robert T. za zabA?jstwo 40-latki prawdopodobnie spA�dzi resztA� A?ycia w wiA�zieniu.
Patrycja PoczA�tek



6 Responses to "Makabryczne zabA?jstwo w centrum Rzeszowa"