
RZESZÓW. Rodzice 3,5-letniej dziewczynki proszą o wsparcie w zebraniu 43 tys. euro na operację córeczki. Polscy lekarz są już bezsilni wobec jej choroby.
Amelka to 3,5-letnia dziewczynka, która od ponad półtora roku dzielnie walczy z nowotworem złośliwym mózgu. Przeszła do tej pory 4 operacje, 22 cykle chemii, 30 naświetleń, 45 znieczuleń ogólnych i nadal dostaje chemię. Niestety, w jej główce nadal znajduję się resztka guza. – Ostatnią szansą jest dla niej operacja w klinice Tuebingen. – Prosimy o pomoc w zebraniu 43 tys. euro na zabieg, który całkowicie usunie guza z jej główki – mówi Sławomir Wilkos, ojciec dziecka.
Diagnoza nowotwór złośliwy mózgu, bardzo oporny na leczenie, zabrzmiała jak wyrok. Rodzice usłyszeli ją kiedy Amelka miała 1,5-roczku i nic nie wskazywało, że jej życiu cokolwiek zagraża. Trauma rodziców była tym większa, że już raz stracili dziecko. Robią więc wszystko, by odwrócić zły los i by córeczka odzyskała zdrowie. Od tego czasu swoje życie dzielą między dom a szpital, w którym dziecko spędza bardzo dużo czasu. Mimo czterech operacji, branych chemii i naświetlań dziewczynka jest radosnym i zdolnym dzieckiem. Łatwo zapamiętuje wierszyki i słowa piosenek. Niestety, ostatnie badanie wykazało, że w jej główce nadal tyka bomba – resztka guza, której nie udało się usunąć polskim neurochirurgom, i którzy bezradnie rozkładają ręce. Operacji usunięcia guza w całości podjął się znany prof. Schuhmann z kliniki w Tuebingen w Niemczech. Niestety, jej koszt to 43 tys. euro, kwota nieosiągalna dla rodziców Amelki, z których pracuje tylko tato, bo mama musiała zrezygnować z pracy zawodowej, by się nią opiekować.
Pani Ania Dziura bezinteresownie pomogła nam i założyła na Facebooku grupę z licytacją przedmiotów, z których dochód idzie dla Amelki. Grupa została założona w poniedziałek po południu, a po 3 dobach miała już prawie 6,5 tys. członków, ponad 160 przedmiotów i usług podarowanych przez lokalne firmy i ludzi, o obecnie wylicytowanej wartości ponad 20 tys. zł. – W 3 dni to jest fenomen, sami nie wierzymy w to, co widzimy – mówi ojciec dziewczynki.
Żeby wziąć udział w licytacjach wystarczy na Facebooku wpisać „Licytacja życia dla Amelki Wilkos.
Pomóc Amelii można również dokonując wpłaty na konto: Fundacja Pomocy Dzieciom i Osobom Chorym „Kawałek Nieba” Bank BZ WBK 31 1090 2835 0000 0001 2173 1374 Tytułem: „891 pomoc dla Amelii Wilkos”.
Anna Moraniec



One Response to "Mała Amelka potrzebuje naszej pomocy"