„Małżeństwo z rozsądku” oficjalnie zawarte

Choć po prezentacji porozumienia Władysław Bukowski (PiS) i prezydent Robert Choma (z prawej) uśmiechali się szeroko i dziarsko ściskali sobie dłonie, wiadomo, że prezydent będzie w tym „małżeństwie” stroną bardziej uległą i skłonną do kompromisów. Fot. Monika Kamińska
Choć po prezentacji porozumienia Władysław Bukowski (PiS) i prezydent Robert Choma (z prawej) uśmiechali się szeroko i dziarsko ściskali sobie dłonie, wiadomo, że prezydent będzie w tym „małżeństwie” stroną bardziej uległą i skłonną do kompromisów. Fot. Monika Kamińska

PRZEMYŚL. Umowa koalicyjna między prezydentem Robertem Choma a PiS-em podpisana.

Jeszcze przed zapowiedzianą na 29 stycznia sesją budżetową prezydent Robert Choma podpisał umowę koalicyjną z PiS. Jakkolwiek koalicja już trwa od początku kadencji, na konferencji związanej z przedstawieniem umowy pokazano, jak będzie ona wyglądać w praktyce. PiS, które ma w Radzie Miejskiej Przemyśla 10 radnych będzie dyktować prezydentowi Robertowi Chomie warunki, bo ten ze swymi 4 radnymi z „Porozumienia dla Przemyśla” bez koalicjanta wiele zdziałać nie może.

Kiedy w poprzedniej kadencji prezydent Choma połączył Kancelarię Prezydenta z Biurem Rady, ówczesna opozycja, czyli kluby PiS i SLD głośno „krzyczała”, że to pomysł nierozsądny i w dodatku niezgodny ze statutem miasta. Prezydent nic sobie jednak z owych „krzyków” opozycji nie robił i nadal trwał na stanowisku, że połączenie było pomysłem świetnym. Gdy Władysław Bukowski, który w poprzedniej kadencji był szefem klubu PiS, został przewodniczącym rady, zapowiedział, że „powalczy” o to, by Biuro Rady znów było odrębną jednostka w magistracie. Na efekt tej „walki” długo czekać nie trzeba było, bo kancelaria i biuro już przestały być „dwoje w jednym”. Prezydent Choma, który był tak bardzo przekonany do połączenia tych jednostek w poprzedniej kadencji, nagle bez sprzeciwu zgodził się na rozdział.

Podobnie z biletami MZK dla seniorów. W poprzedniej kadencji nijak podobno nie dało się zapewnić darmowych przejazdów dla przemyślan poniżej 75. roku życia, mimo argumentów opozycji. Teraz okazuje się, że to całkiem realne, choć kasa miasta bynajmniej w lepszej kondycji nie jest. Bez problemu prezydent podpisał w porozumieniu koalicyjnym punkt, który traktuje o wprowadzeniu bezpłatnych przejazdów dla 70-latków oraz zniżek seniorskich dla osób, które przekroczyły 65. rok życia, a ich dochód nie przekracza 1,2 tys. złotych.

***
Podobnie jak z Platformą w poprzedniej kadencji, w tej prezydent Robert Choma zawarł z Prawem i Sprawiedliwością koalicję, którą można by określić jako „małżeństwo z rozsądku”. Z uwagi na układ sił w radzie dość łatwo można się domyślić, kto rozdaje w tym „małżeństwie” karty, a kto musi iść na kompromisy. Jeśli tylko owe kompromisy będą korzystne dla miasta i jego mieszkańców, to należy się cieszyć z tego „małżeństwa”. Jednakowoż taki „związek” najpewniej nie jest dla prezydenta łatwy…

Monika Kamińska

3 Responses to "„Małżeństwo z rozsądku” oficjalnie zawarte"

Leave a Reply

Your email address will not be published.