Mamy wiosnę, choć zimy nie było

W ogrodach bernardyńskich zakwitły wiśnie. Fot. Wit Hadło
W Ogrodach Bernardyńskich zakwitły wiśnie. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Najcieplejsza od stu lat pogoda w zimie wpłynie negatywnie na rośliny.

Mamy za sobą listopad – najcieplejszy w historii pomiarów, a również temperatura w grudniu była wyjątkowo wysoka. Jak tłumaczą synoptycy TVN Meteo, wyższa temperatura jest skutkiem większej aktywności słonecznej w ostatnich dwóch latach i co za tym idzie większą ilością energii słonecznej docierającej do Ziemi.

Choć ładna pogoda cieszy ludzi nie będących pasjonatami narciarstwa i śniegu, to ma ona negatywny wpływ na przyrodę. Pojawia się coraz więcej przypadków kwitnących drzew i krzewów. Długoterminowa prognoza pogody raczej nie napawa ogrodników optymizmem. Według portalu Twoja Pogoda, do połowy stycznia nie zobaczymy śniegu, a temperatura wzrośnie nawet do 11 stopni na plusie w najcieplejszym momencie dnia.

– Z takiej ciepłej zimy nie wyniknie nic dobrego, rośliny są w szoku – mówi Sylwia Tomaka z Centrum Ogrodniczego Agrico w Trzebownisku. – Rośliny muszą mieć okres spoczynku. To źle, kiedy za wcześnie rozpoczyna się wegetacja, a w roślinie zaczynają krążyć soki. Kiedy nadejdą mrozy, takie drzewko po prostu zamarznie. Jeżeli zaczną teraz kwitnąć drzewka owocowe, to możemy się spodziewać braku owoców, a uszkodzenia mrozowe z późniejszej zimy są potem bardzo trudne do naprawienia – dodaje.

Ogrodnicy i wielbiciele roślin czekają na prawdziwą zimę. Nie nagły spadek temperatury, ale prawdziwą zimę, która potrwa przynajmniej do marca i da roślinom odpocząć.

Blanka Szlachcińska

One Response to "Mamy wiosnę, choć zimy nie było"

Leave a Reply

Your email address will not be published.