
PODKARPACIE. Posłowie chcą zmusić kierowców do zmiany opon.
Jedna z posłanek PO chce zmiany przepisów dotyczących opon zimowych. Jak donosi „Dziennik Zachodni” tylko kwestią czasu jest kiedy wejdą w życie przepisy mówiące o obowiązkowej jeździe na nich od listopada do kwietnia.
Z najnowszych badań TNS OBOP wynika, że co piąty kierowca zeszłej zimy nie wymienił opon na zimowe i jeździł na letnich lub całorocznych. – Nie ma butów na cały rok i tak samo nie ma opon, na których można jeździć przez 12 miesięcy. „Zimówki” mają inne właściwości niż te letnie i dzięki temu jedzie się pewniej samochodem – wyjaśnia Jerzy Moskwa z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie.
Jazda na oponach zimowych obowiązuje w kilku europejskich krajach m.in. w Szwecji, Finlandii, Estonii, Łotwie i Litwie. W Polsce w tej kwestii panuje dowolność. TNS OBOP przeprowadził badania, z których jasno wynika, że co dwudziesty kierowca odpowiedzialny w gospodarstwie domowym za serwisowanie auta w Polsce, zeszłej zimy jeździł na letnich oponach! Cześć używała opon całorocznych. Jak pokazują badania najczęściej na wykorzystanie letnich opon zimą decydują się osoby w wieku 30-39 lat. Dlaczego kierowcy nie zakładają „zimówek”? Zwykle wiąże się to z kosztami, bo komplet kosztuje około 800-900 zł.
Bezpieczniejsza jazda na oponach zimowych
Fachowcy twierdzą, że opona letnia traci swoje właściwości poniżej 7 stopni Celsjusza, a więc teoretycznie już teraz można je zmienić, bo rano temperatura jest bliska zeru. – Guma zimowa jest miękka i dzięki temu dobrze przylega do powierzchni – tłumaczy Jerzy Moskwa. Z kolei opona letnia jest sztywna przy ujemnych temperaturach i łatwiej jeżdżąc na niej wpaść w poślizg. Trudniej też ruszyć z miejsca, gdy pod kołami mamy lód lub śnieg. Co w takim razie z całorocznymi oponami? – Uważam, że opony jak buty muszą być dostosowane do pór roku. Według mnie te uniwersalne nie nadają się zarówno na lato jak i na zimę – dodaje Jerzy Moskwa.
Grzegorz Anton



7 Responses to "Mandat za brak opon zimowych?"