
być zadowoleni ze swojej gry ze Stomilem. Fot. Wit Hadło
Zaległy mecz Apklan Resovii ze Stomilem Olsztyn miał być przełamaniem niepunktujących od trzech meczów resoviaków. Udało się, co prawda, przerwać serię porażek, ale remis z walczącym o ligowy byt Stomilem Olsztyn nikogo w obozie „pasiaków” satysfakcjonować nie może.
Kto wybrał się na zaległe spotkanie biało-czerwonych z „Dumą Warmii” był świadkiem nader przeciętnego, żeby nie powiedzieć, słabego meczu w wykonaniu obu stron. Gospodarze posiadali inicjatywę, bo Stomil zwyczajnie nie podjął rękawicy w walce o środek pola, jednak gracze „pasiaków” nie rozpieszczali kibiców, którzy kilkukrotnie dawali z trybun wyraz niezadowolenia odnośnie do ich gry. Słabo dysponowani goście niespodziewanie wyszli na prowadzanie po błędzie Branislava Pindrocha. Słowak nie złapał piłki po strzale Wojciecha Reimana, a następnie sfaulował Filipa Wójcika, co poskutkowało straconym golem z rzutu karnego. Niewiele zabrakło, aby podopieczni Dawida Kroczka przegrali czwarty mecz z rzędu, ale gospodarzy uratował świetny strzał z dystansu Marka Mroza, który nieco osłodził fanom toporny futbol. Niemniej jednak całokształt spotkania oraz brak 3 punktów, nie napawa optymizmem przed piątkowym meczem z Podbeskidziem Bielsko-Biała.
RESOVIA – STOMIL
61 Posiad. piłki (proc.) 39
11 Strzały celne 4
4 Strzały niecelne 3
7 Rzuty rożne 4
13 Rzuty wolne 9
6 Faule 13
4 Spalone 0
– Od samego początku spotkania byliśmy dosyć nerwowi i to było widać z trybun. W pierwszej połowie stworzyliśmy kilka sytuacji, ale gra była szarpana i nie byliśmy w stanie zyskać płynności. W tym elemencie powinniśmy funkcjonować zdecydowanie lepiej. W drugiej połowie po raz trzeci w rundzie wiosennej doprowadzamy do rzutu karnego i to jest nasza wina. Na własne życzenie powodujemy problemy. W ostatnich minutach na całe szczęście doprowadziliśmy do remisu, bo sytuacja byłaby bardzo nerwowa – podsumowywał mecz Dawid Kroczek. – Wiele rzeczy wymaga poprawy. Głównie dyscyplina i zachowania w kluczowych momentach. Z Miedzią graliśmy niezłe spotkanie, ale bez punktów. Sporo rozmawiamy o tym, w czym tkwi problem. W Legnicy tracimy dwa gole po stałych fragmentach gry. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, piłkarze muszą podejmować jak najlepsze decyzje. W każdym meczu popełniamy rażące błędy – od Niepołomic po dzisiejszy dzień. Czuję po części rozczarowanie i też jestem zły, bo chcieliśmy wygrać. Nikt tutaj nie jest na wakacjach i ma zakres obowiązków, które musi wykonywać – utyskiwał trener Apklan Resovii.
W innych zaległych meczach: Sandecja Nowy Sącz – GKS Jastrzębie 2-0, Korona Kielce – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-1. Środowe mecze: Puszcza Niepołomice – Zagłębie Sosnowiec, Odra Opole – Górnik Polkowice, GKS Katowice – Widzew Łódź zakończyły się po zamknięciu numeru.
1. Miedź 26 60 47-18
2. Widzew 25 46 41-28
3. Korona 26 45 35-25
4. Arka 25 42 46-26
5. Chrobry 25 40 29-20
6. Sandecja 26 40 32-28
7. ŁKS 26 38 28-25
8. Tychy 25 37 27-28
9. Podbeskidzie 26 36 40-32
10. Odra 25 36 33-34
11. Resovia 26 31 27-30
12. Katowice 25 29 30-38
13. Skra 25 29 17-27
14. Zagłębie 25 28 33-36
15. Puszcza 25 26 29-38
16. Górnik 25 20 23-42
17. Stomil 26 21 26-48
18. Jastrzębie 26 18 20-41
W następnej kolejce: Apklan Resovia – Podbeskidzie (8.04. – godz. 18)
Łukasz Szczepanik


