Mariusz Michalik nadal jest poszukiwany

Minął już drugi miesiąc, od kiedy 25-letni Mariusz Michalik zaginął. Ostatni raz był widziany 5 stycznia 2021 r. Policja nie ustaje w poszukiwaniu mężczyzny. Funkcjonariusze kolejny raz sprawdzali okolice Wisłoka. Wspierali ich strażacy, Grupa Specjalna Płetwonurków RP, a także przewodnicy z psami wyszkolonymi do odnajdywania zwłok ludzkich. Mundurowi ponownie proszą o kontakt osoby, które wieczorem i w nocy z 5 na 6 stycznia, znajdywały się w rejonie ul. Grabskiego oraz parkingu przy Żwirowni.

Przypomnijmy, Mariusz Michalik zaginął 5 stycznia. Około godz. 22 wyszedł z wynajmowanego mieszkania przy ul. Grabskiego w Rzeszowie, żeby zapalić papierosa. Założył tylko bluzę. Nie zabrał ze sobą portfela ani kluczy. Następnego dnia około godz. 11 współlokator chłopaka zorientował się, że nie ma go w mieszkaniu. Nie wrócił do miejsca zamieszkania i do dziś z nikim nie nawiązał kontaktu. Rodzina natychmiast zgłosiła zaginięcie na policję. – W trakcie poszukiwań, policjanci wspólnie ze strażakami sprawdzili akweny w rejonie zalewu na Wisłoku, kąpielisko Żwirownia oraz mniejsze zbiorniki. W poszukiwaniach uczestniczyli strażacy, którzy przeszukiwali zbiorniki z wykorzystaniem sonaru oraz z udziałem płetwonurków. Poszukiwania dwukrotnie – w lutym i w marcu – prowadziła przy użyciu specjalistycznego sprzętu Grupa Specjalna Płetwonurków RP. W tym tygodniu we wtorek i w środę akweny oraz tereny przybrzeżne w tym rejonie sprawdzali przewodnicy z psami wyszkolonymi do odnajdywania zwłok ludzkich na lądzie oraz w wodzie z Komisariatu Wodnego Policji we Wrocławiu – informuje nadkom. Adam Szeląg, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji w Rzeszowie.
Funkcjonariusze sprawdzają też miejsca, gdzie 25-latek mógł trafić – szpitale, noclegownie, izbę wytrzeźwień. Kontrolują dworce i przystanki autobusowe. – Wielokrotnie przeszukano teren w pobliżu ul. Grabskiego i Kwiatkowskiego. Komunikat o zaginięciu mężczyzny wraz z jego wizerunkiem za pośrednictwem mediów podano do publicznej wiadomości – wylicza nadkom. Szeląg.
Kilka tygodni temu na Facebooku pojawiły się informacje, że mężczyzna był widziany w okolicy galerii handlowych i dworca. Miał prosić o pieniądze na bilet. – Policjanci z wydziału kryminalnego sprawdzali kilkadziesiąt sygnałów od osób, które jak przypuszczały, widziały zaginionego. Z każdą taką osobą rozmawiali oraz sprawdzali zapisy monitoringu z miejsca i okolic, gdzie 25-latek miał być widziany. Niestety do tej pory żaden z sygnałów nie potwierdził się – zaznacza oficer prasowy.
Prowadzący poszukiwania funkcjonariusze, ponownie apelują do osób, które wieczorem lub w nocy z 5 na 6 stycznia przebywały, przechodziły lub przejeżdżały w rejonie ul. Grabskiego, Kwiatkowskiego, kąpieliska Żwirownia lub zalewu na Wisłoku – o kontakt. Być może, któraś z tych osób zauważyła coś, co może mieć znaczenia dla dalszych poszukiwań.

wk

 

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.