
DĘBICA. Dotychczasowy wiceburmistrz, mimo tzw. afery książkowej, ma poparcie podkarpackich struktur PiS.
Mariusz Trojan został oficjalnie przedstawiony jako kandydat PiS na burmistrza Dębicy w jesiennych wyborach samorządowych. Mariusz Trojan dostał nominację pomimo wątpliwości, jakie w ciągu ostatnich dwóch tygodni narosły wokół jego osoby.
Decyzję tę ogłosili w czwartek po południu podczas specjalnej konferencji prasowej marszałek Władysław Ortyl, szef podkarpackich struktur PiS, oraz Jan Warzecha, poseł i szef struktur tej partii w Dębicy i powiecie dębickim. Mariusz Trojan jest dotychczasowym wiceburmistrzem Dębicy z ramienia Wspólnoty Ziemi Dębickiej, samorządowej organizacji kierowanej przez Stefana Bieszczada. Kilka tygodni temu Mariusz Trojan wystąpił ze Wspólnoty i o poparcie PiS starał się jako kandydat bezpartyjny.
W środę Paweł Wolicki, burmistrz Dębicy, odwołał Mariusza Trojana z funkcji wiceburmistrza. Trojan został odwołany, gdy przebywał na urlopie. Sam zainteresowany stwierdził, że informację taką otrzymał telefonicznie. – Nie mam jeszcze oficjalnych dokumentów o swoim odwołaniu – wyjaśnił Mariusz Trojan.
Polityczna decyzja?
– Moje odwołanie z funkcji wiceburmistrza uważam za element brudnej kampanii wyborczej – tłumaczy Mariusz Trojan. – Nieeleganckim jest zachowanie, w którym we wtorek, 16 września 2014, pan burmistrz podpisuje mi wniosek o urlop wypoczynkowy, a nazajutrz, 17 września, już podczas urlopu, odwołuje mnie ze stanowiska – dodaje.
– To desperackie działania człowieka, który popada w niebyt polityczny – tak ocenił marszałek Ortyl decyzje Wolickiego o odwołaniu Trojana.
– Burmistrz Wolicki popiera kuzyna swojej żony, czyli wiceburmistrza Jerzego Gągałę, stąd te desperackie kroki mające na celu oczernienie jego głównego kontrkandydata, czyli Mariusza Trojan – mówi z kolei poseł Jan Warzecha.
Afera książkowa
Sam burmistrz jako powód odwołania podaje tzw. aferę książkową – od 2006 do 2014 r. miasto i podległe mu jednostki wydały w księgarni należącej do rodziny pana Trojana 140 tys. zł – mówi Paweł Wolicki. – Pan Trojan zapewniał mnie, że nie wiedział o tych zakupach. Okazało się jednak, że jego podpisy widnieją na 8 przelewach do tej księgarni. Uważam, że w tej sprawie próbował wprowadzić w błąd mnie i opinie publiczną, co wystarcza, bym stracił do niego zaufanie – wyjaśnia burmistrz Wolicki.
Trojan wyjaśnia
W sprawie afery książkowej Mariusz Trojan przedstawił wyjaśnienia w formie zestawień zakupów ratusza w księgarniach. Według jego wyliczeń, w latach 1999 – 2006 (gdy nie był wiceburmistrzem) w księgarni jego rodziny ratusz wydał 44 tys. zł, natomiast w latach jego „wiceburmistrzowania” (2007-2014) kwota ta spadło o 40 procent do 26 tys. zł. Jednocześnie w zestawieniu w latach 2007 – 2014 w strukturze zakupów książkowych ratusza dominowały dwie księgarnie należące do jego rodziny, w których ratusz wydawał niemal 66,6 procent swoich książkowych wydatków. Natomiast biblioteki miejskie w księgarni rodziny wiceburmistrza dokonały tylko 8 procent swoich zakupów. Natomiast wydatki jednostek oświatowych, w tym Miejskiego Zarządu Oświaty, w dwóch księgarniach rodziny pana Trojana stanowiły niewiele ponad połowę wydatków tych instytucji na książki.
– W rozbiciu tych kwot na poszczególne lata okazuje się, że są one niewielkie – tłumaczył podczas konferencji Mariusz Trojan. W wyjaśnieniach, jakie Mariusz Trojan przesłał do redakcji, czytamy natomiast: średnio rocznie w tej księgarni jedna miejska biblioteka wydała 496 zł, placówka oświatowa 303 zł, a Urząd Miejski 3309 zł.
Artur Getler



29 Responses to "Mariusz Trojan startuje na burmistrza"